Półtora roku temu ukazało się ostatnie wydawnictwo Megadeth zatytułowane „Dystopia”, które zebrało świetne recenzje w środowisku muzycznym. Stosunkowo niedawno umilkły echa udanej płyty, a muzycy już planują kolejną. Między innymi o tym, w wywiadzie dla KATT Rock, opowiadał frontman grupy:
Planujemy wrócić do studia pod koniec 2017 r. Myślimy o listopadzie lub grudniu. O tym rozmawialiśmy zeszłej nocy.
Muzyk powiedział także parę słów na temat obecnego perkusisty – Dirka Verbeurena, który dołączył do zespołu w zeszłym roku, zastępując, znanego z Lamb of God, Chrisa Adlera:
Jest równie dobry, jak Adler, choć ma bardziej zaawansowaną grę stóp. Nie myślałem, że jest to możliwe, ponieważ Chris jest tak dobrym perkusistą. To dlatego polecił nam Dirka. Uwielbiam go (Chrisa). Uważam, że jest bardzo solidnym przyjacielem, bo potrafił zarekomendować nam kogoś dobrego. Wielu osób nie byłoby na to stać, ale on jest naszym prawdziwym przyjacielem. Dirk z kolei jest jednym z najsympatyczniejszych gości, jakich spotkałem. Bardzo łatwo jest się z nim dogadać. Dodatkowo ciągle się uśmiecha. Nigdy nie widziałem go bez uśmiechu.
Obecnie zespół znajduje się w trasie, w której towarzyszy im grupa Meshuggah. Dzięki temu Dave miał okazję bliżej poznać ich muzykę, o czym wspomniał także w wywiadzie:
Są naprawdę ekscytujący. I nie tylko dlatego, że ich perkusja jest tak skomplikowana. Ich utwory są unikatowe i mają charakter. Możesz się naprawdę łatwo zgubić, podążając z nimi. Jak oni to nazywają? Algebra metal czy jakoś tak? [Śmiech]
