Z największej klapy w historii zespołu (biorąc pod uwagę fakt ilości sprzedanych płyt) zadowolony jest chyba tylko Lou Reed. W jednym z ostatnich wywiadów ponownie opowiada on o współpracy z czterema jeźdźcami.

O Metallice mówi:
Są heavy metalowi, ja lubię ciężkie gitary, więc to nie był duży problem [it was no big stretch]. Oni byli tacy gotowi do grania, to było niesamowite. To tak jakby ktoś dał Ci darmowe Ferrari.
Nikt nie myślał o niczym. To była po prostu świetna sposobność, aby zagrać razem. Miałem w głowie określone brzmienie które chciałem uzyskać i udało się. Jeśli wszyscy nie zgadzali się co do tego co robimy, nie robiliśmy tego. To nie była kwestia przegłosowania pomysłów – to było wszyscy, albo nikt.