Już niedługo opublikujemy pełne tłumaczenie wywiadu z Larsem opublikowanego w najnowszym numerze brytyjskiego Metal Hammera. Zanim to jednak nastąpi, zatrzymajmy się przy fragmencie tej rozmowy, w którym perkusista mówi o przyszłości swojego zespołu oraz nowej płycie.

Nie sądzę, bym miał kiedyś znudzić się Metalliką. Myślę, że zdarzy się jedna z dwóch rzeczy. Pierwsza dotyczy aspektu fizycznego – że nie będziemy w stanie sprostać fizycznie. Psychicznie będziemy mieli siłę, o to się nie martwię. Ale jeśli nadejdzie czas, gdy nie będzie to szło na pełnych obrotach, to mam nadzieję, że będziemy mieli odwagę odejść.
Druga opcja to zdaniem Larsa rozwój innych zainteresowań:
Czy jest szansa, że w wieku 55 lat zechcę napisać scenariusz do filmu? Albo że James Hetfield będzie chciał nagrać płytę country? Albo Kirk Hammett wyjedzie na rok, żeby surfować?
Spytany o to, co powiedziałby 18-letni Lars patrząc na dzisiejszego siebie, Ulrich odpowiada:
Pomyślałby, że jest w porządku. Że całkiem nieźle wychodzi mu realizacja planów i radzenie sobie ze wszystkimi sprawami. Zauważyłem, że często powtarzam zdanie „Staram się najlepiej, jak potrafię”. Sądzę, że ten 18-latek spojrzałby na 48-latka i powiedział, „Stara się najlepiej, jak potrafi”.
W tym samym artykule padło też częste pytanie o następny longplay grupy:
Rzeczy, które nawalaliśmy wczoraj – czuło się ciężar, były energiczne, były głośne, były szybkie, były czadowe, były szalone. Był też werbel i były solówki, gdyby ktoś pytał.
Czy Rick Rubin weźmie w tym udział?
Kocham Ricka, wszyscy kochamy Ricka. Jesteśmy z nim w ciągłym kontakcie. Zobaczymy [jeszcze], czy coś z tego będzie.