Lamb of God niebawem wypuści swój siódmy album, „Resolution”, nagrany wraz z Joshem Wilburem, producentem odpowiedzialnym za poprzednią płytę, „Wrath”. Premiera planowana jest na 24 stycznia 2012r.
W skupionym na nadchodzącej premierze wywiadzie dla Hails And Horns, Chris Adler, perkusista Lamb of God, usłyszał pytanie o zakończenie kariery zespołu. To i więcej szczegółów nt. płyty w środku.

– Złowieszcza okładka płyty i jej tytuł wydają się sugerować swoiste domknięcie koła, że tak powiem. Czy to rzeczywiście może być otatni album Lamb of God?
Ciężko powiedzieć. Nie chcę, by tak było. Czuję, że mam to we krwi. Ale jest bardzo możliwe, że nie damy rady w pewnym momencie. Myślę, że musimy być ze sobą szczerzy w tej kwestii. Nie wiem, kiedy to nastąpi. Nie chcę, aby to było teraz. Nie chcę, aby to było dziś. Naprawdę wierzę, że na tym albumie są momenty stanowiące jedne z najlepszych rzeczy, jakie kiedykolwiek zrobiłem. I mam poczucie, że gram lepiej, niż gdy miałem 21 lat. Jestem pewien, że wszyscy tak mówią, albo że każdy tak myśli o sobie, czy to prawda, czy nie. Ale ja autentycznie w to wierzę na podstawie tego jak gram. I myślę, że chłopaki naprawdę we wszystkim podołali zadaniu. Więc nie chcę mówić, że to ostatni album, ale nie robimy się młodsi. Zdecydowanie może być [ostatnim]. Wszyscy wiemy, że to się pewnego dnia skończy. Jeżeli nie zdołamy poskładać czegoś, co będzie na swój sposób ewolucją, albo będzie jakoś lepsze od tego, co dotychczas zrobiliśmy, to naprawdę powinniśmy po prostu przestać, ponieważ albumy, które stworzyliśmy – wszystkie są dobre na swój sposób. Jesteśmy bardzo dumni [z naszego zespołu]i nie chcemy rozmywać naszego dorobku.
Ponadto stwierdził, że płyta w swej stylistyce będzie czerpała ze wszystkich poprzednich, nie będzie zamknięta w jednej konwencji. Będzie najbardziej zróżnicowana i dynamiczna z całego katalogu grupy. Tytuł (który przetłumaczyć można jako „Rozwiązanie”) długo nie pojawiał się na horyzoncie. Wiele z tekstów oscyluje wokół koncepcji „życie może się albo zmienić, albo skończyć.” Okładka ma zaś przedstawiać – bez żadnego moralizatorstwa – zniszczenie i pustkę, do której wydajemy się zmierzać. Utwór otwierający, „Straight For The Sun”, dla odmiany będzie sludge’owy – nie będzie zabijał prędkością. To zadanie spoczywa zaś na „Guilty”, który ma być jednym z najszybszych w ich dorobku. Podobnie „Cheated”.
Trailer albumu:
Tracklista:
01. Straight For The Sun
02. Desolation
03. Ghost Walking
04. Guilty
05. The Undertow
06. The Number Six
07. Barbarosa
08. Invictus
09. Cheated
10. Insurrection
11. Terminally Unique
12. To The End
13. Visitation
14. King Me