Jeszcze niedawno świętowaliśmy swoje urodziny na poprzedniej edycji Summer Dying Loud, a dziś pojawiło się już pierwsze ogłoszenie dotyczące tegorocznej edycji. Jedną z gwiazd na 9. edycji wydarzenia będzie fiński Wolfheart.
Od lutego 2013 r. Nazwa Wolfheart stała się synonimem atmosferycznego, a zarazem brutalnego Winter Metalu. Po ukończeniu debiutanckiego albumu Winterborn (2013) stworzonym niemal całkowicie przez samego Tuomas Saukkonen wraz z Mika Lammassaari jako gościem na gitarze, Wolfheart odniósł ogromny sukces, a album był określany jako najlepszy debiut roku.
Od wiosny 2014 roku Wolfheart stał się prawdziwym zespołem koncertowym, a oprócz debiutu ma już na swoim koncie dwa kolejne albumy: Shadow World (2015) i Tyhjyys (2017), a także kilka niezwykłych występów na festiwalach europejskich.
Przechodząc przez nagrywanie trzech albumów, Wolfheart stał się podstawą niezwykle melodyjnego death metalu, łącząc mnóstwo elementów muzycznych, począwszy od akustycznych, delikatnych przejść do surowego czarnego i death metalowego klimatu. Niezależnie od kierunku, który zespół obiera w danym utworze, doskonale spełnia on jego określone cele.
Trzeci album Wolfheart „Tyhjyys” zabiera słuchacza do jazdy zimą i zostawia go na łaskę majestatycznych lasów północnych. Podobnie jak wszystkie istoty żyjące, muzyka Wolfhearta teraz oddycha w zgodzie z przerażającymi siłami natury, jest nieubłagana, destrukcyjna i oderwana od losów ludzi, jak zamieć śnieżna. Pod jej warstwą twardego lodu muzycznego bije ciepłe serce bestii, upokorzone przed majestatem Wielkiego Białego Brzegu, wyjąc na nocnym niebie, gdzie gwiazdy świecą coraz chłodniej. Wilk śpiewa pieśń o wolności, samotności i zimnie. Pieśń intrygującą, podniecającą i pociągającą, śmiertelnie brutalną, ale też niesłychanie piękną i delikatną jak płatki śniegu.

