W niedawnym epizodzie „In The Van” pojawił się Kerry King. Gitarzysta Slayera zdradził, co według niego jest najlepszą częścią bycia w zespole:
To prawdopodobnie najlepsza – i jednocześnie najgorsza rzecz: podróżowanie. Płacą mi za jeżdżenie po świecie – zwiedzam miejsca, do których samemu nie dotarłbym nawet za milion lat – i to jest naprawdę super, ale część, w której korzysta się ze środków lokomocji, jest naprawdę do dupy. Na pierwszy rzut ucha to brzmi świetnie, w stylu: „Oh, podróżujesz biznes klasą, albo pierwszą klasą.” Tak, podróżuję. I wciąż mam opóźnienia, wciąż muszę tkwić na lotnisku. To całe czekanie naprawdę ssie.
Całe wideo do obejrzenia poniżej. Przypominamy, że thrash metalowcy pracują obecnie nad nowym krążkiem studyjnym, ,,Repentless”, który ma się ukazać 11 września.
