W niedawnym wywiadzie udzielonym dla Artisan News Kerry King po raz kolejny poruszył sprawę odejścia Dave Lombardo ze Slayera 2 lata temu. Gitarzysta mówił:
Jest mi szkoda Dave’a, bo podjął on naprawdę złe wybory, słuchając naprawdę złych rad.
Miejsce Lombardo zajął Paul Bostaph, który grał już z zespołem w latach 1992-2001. Kerry opowiedział, jak doszło do ich ponownej współpracy:
To było dla mnie bardzo dziwne, bo gdy Dave odwalił tą swoją wielką prasową tyradę, byliśmy w locie do Australii przez 14 godzin i nie mogliśmy w żaden sposób zareagować. Gdy wylądowaliśmy, to był już stary news, więc nie odpowiedzieliśmy. Najzabawniejsza była jednak pierwsza wiadomość na moim telefonie – a miałem ich z milion. Brzmiała ona tak: „Co wydarzyło się w Ameryce?” Pisał Paul. Dodał potem – jestem pewny, że mam to jeszcze gdzieś na swoim telefonie – że chce z powrotem swoją robotę. Moją pierwszą myślą było jednak coś w stylu: „Czemu mam przyjmować kogoś, kto opuścił mój zespół dwa razy?” Nawet zapytałem go o to, gdy zagraliśmy próbę.
Gdy dotarliśmy do Australii, poratował nas Jon Dette, za co jestem mu niesamowicie wdzięczny, więc przetestowałem zarówno jego, jak i Paula w dwóch nowych kawałkach. Dałem im dokładnie tyle samo czasu na ich naukę. Jedna z ostatnich decyzji Jeffa w Slayerze to zatrudnienie na nowo Paula. I nie sprzeciwiłbym się mu w tej kwesti. Jezu… Po tym, jak Jeff skupia swoją uwagę i podejmuje decyzję, czułem się jak rakieta wystrzelona w kosmos, myśląc: „Dziękuję! Jeff coś zrobił!”
Wiedziałem z rozmów z Jeffem, że chce on Paula w zespole. Wydaje mi się, że Tom był tego samego zdania, a że mieli już przewagę liczebną, to nie miało znaczenia, czy opowiem się za Bostaphem czy Dette.
King dodaje:
Zanim daliśmy Paulowi tę fuchę, zadzwoniłem do niego, bo zawsze pozostawaliśmy przyjaciółmi. To znaczy – nie wydaje mi się, ze kiedykolwiek zapytałem go, dlaczego od nas odszedł. Mimo tego zawsze był moim przyjacielem. Przyjeżdżaliśmy do miasta i pytałem: „Hej, stary, wpadniesz na koncert? Napijemy się pare drinków.” Coś w tym stylu. Więc zadzwoniłem do niego i zapytałem: „Paul, jeśli dostaniesz tę robotę, to nie opuścisz nas po 8 miesiącach?” A on na to: „Człowieku, jestem teraz o wiele dojrzalszy. Mam 50 lat. Nie chcę odchodzić do innych zespołów.” Odpowiedziałem: „Stary, na pewno nie chce już żadnych nowych członków zespołu.”
Jeśli pozostanie tak do momentu, aż skończymy granie, będę skurwysyńsko szczęśliwy, bo zmiana składu kapeli to naprawdę ciężka sprawa… Fani zaczynają wtedy pytać, o co chodzi…
Cały wywiad do obejrzenia poniżej. Dokładna data odejścia Dave’a Lombardo z zespołu to 21 luty 2013. Jego powodem były najprawdopodobniej nieporozumienia na tle finansowym.
