John Petrucci (Dream Theater) o muzyce progresywnej

0

Niewątpliwie Dream Theater jest jednym z głównych przedstawicieli rocka progresywnego. W wywiadzie dla Radio Rock 106.6 ich gitarzysta, John Petrucci, opowiedział o rozwoju tego typu muzyki na przestrzeni ostatnich lat.

Obecnie jest wiele typów muzyki progresywnej. Możemy znaleźć te bardziej tradycyjne lub metalowe, a także wiele innych szalonych wersji, które ludzie nazywają progresywnymi, lecz ja tego nie podzielam. Nie wiem, czym dokładnie jest ta progresja. Z naszej perspektywy wyglądało to tak, że słuchając „Hemispheres” (RUSH) lub „Close To The Edge” (YES) byliśmy zszokowani, że można wyzbyć się form. Utwór nie musi trwać 3,5 minuty z ciągle powtarzanym refrenem. Zrozumieliśmy, że możemy nagrać 2-minutowe solo, które kompletnie zmieni nastrój numeru. To jest właśnie progresywność. To wolność wyboru. Możesz nagrywać co tylko chcesz. Czerpać z każdego stylu. Chcesz trochę samby? Droga wolna. Chcesz umieścić jakiś szalony metalowy riff? Śmiało. Nie ma żadnych zasad. To właśnie czyni muzykę progresywną. Technika nie ma wielkiego znaczenia. Na przykład Pink Floyd grał muzykę progresywną, która nie wymagała wielkich umiejętności technicznych, ale zabierała cię w podróż. Niemal jak opowiadanie za pomocą dźwięków. To właśnie stworzyliśmy na ‘The Astonishing’. Słuchając tej muzyki udajesz się w podróż. Czujesz, że dźwięki tworzą kolejne obrazy. Dla mnie to jest definicja progresywnej muzyki.

Udostępnij to

O autorze

Avatar

"Ludzie myślą, że nigdy nie dorosnę. Ale nie mam wyjścia. Nie mam już 21 lat."