Gitarzysta Roba Zombie (i były muzyk zespołu Marilyna Mansona) John 5 udzielił ostatnio wywiadu dla Metal Obsession, w którym poruszył temat jego nadchodzącego, solowego albumu, zatytułowanego ,,Careful With That Axe”. Na temat postępów nad krążkiem John odpowiedział:
Pracuję nad nim i jestem na etapie miksów. To szalone. Jeśli ludzie lubili moje poprzednie dokonania, to będą bardzo podekscytowani tym, co teraz wydam. To bardzo intensywne. Gdy tego słuchasz, to myślisz coś w stylu: „Co się właśnie stało?”, co jest jednocześnie nazwą jednego z utworów (,What just happened?’ – przyp. red.). To bardzo ekscytujące. Nie mogę się doczekać, aż ludzie to usłyszą.
Na pytanie jak nadchodzący krążek będzie się różnił od wydanego w 2012 roku ,,God Told Me To”, gitarzysta powiedział:
Ostatni album był w połowie akustyczny, w połowie elektryczny, a ja zawsze lubię wszystko zmieniać, więc przy tym krążku postanowiłem zaprosić do współpracy kilka gwiazd. Zamierzam więc poprosić o przysługę moich przyjaciół, coś w stylu: „Hej, wejdź w to. Opiekowałem się twoim domem i pozwoliłem twojemu psu wyjść na zewnątrz, więc chodź zagrać na moim krążku.” Chcę więc rozpocząć długą listę ludzi, którzy przyjdą i zagrają. Myślę, że to będzie fajne.
Te albumy to kupa frajdy, robię je z miłości do gitary oraz po to, żeby przy okazji zainspirować paru ludzi… Bardzo lubię to robić. To świetne. To była jedna z najmądrzejszych rzeczy, które kiedykolwiek zrobiłem. Wtedy, gdy opuściłem Mansona, myślałem: „Ok, myślę, że w końcu zrobię instrumentalną płytę”. I powiodło się to bardzo dobrze, jestem teraz na etapie robienia szóstego z kolei krążka. I nie robię ich dla pieniędzy czy czegoś takiego – robię je po prostu z miłości do gitary – myślę więc, że słuchacze naprawdę mogą to zauważyć. Zrobię coś jak piosenka Cheta Atkinsa, a potem trochę szalonego, death metalowego materiału. Jest to bardzo szeroki zasięg muzyki – nie ma konkretnego formatu i zasad.
Całą rozmowę można przeczytać pod tym linkiem.
