Perkusista Slipknota, Joey Jordison w magazynie Kerrang! powiedział, że fani zobaczą niezapomniany koncert, kiedy zespół powróci na scenę po po śmierci Paula Grey’a – basisty. Joey oznajmił:
„[Te występy] będą ostatecznym sprawdzianem. W moich żyłach płynie teraz kurewski jad. Tylko o tym myślę… o wejściu ma scenę, nas ośmiu… nie wiem nawet czy uda nam się zagrać jedną piosenkę. Możemy zepsuć wszystko. To będzie dziwne. Myślę, że duch Paula wciąż jest z nami… to będzie naprawdę wybuchowy występ. To będzie dobre dla nas wszystkich… myślę, że Sonisphere to będzie egzorcyzm. To najlepszy sposób na to, żeby Paul mógł spocząć, on chciałby w końcu zobaczyć jak gramy. Jeżeli to zrobimy, zapanuje spokój i będziemy mogli wszystko kontynuować.
