Wygląda na to, że reaktywacja Misfits w klasycznym składzie z Glennem Danzigiem na wokalu i Doylem von Frankensteinem jako gitarzystą nie zakończy się jedynie na występie podczas Riot Festival w Denver. Muzycy potwierdzili również swój kolejny wspólny koncert na Riot Fest And Carnival w Chicago. Na pewno Wielu fanów legendy hrror punka zastanawia się, w jaki sposób doszło do zejścia się kapeli w składzie sprzed 1983 roku? Pomysł powrotu klasycznego składu pojawił się w styczniu 2016 roku, kiedy Glenn Danzig spotkał się z Jerrym Only. Muzycy skonsultowali się z menedżmentem Misfits, aby uniknąć ewentualnych komplikacji prawnych. Z tego, co mówił Only, nie spodziewał się późniejszego przebiegu wydarzeń:
Weszliśmy tam z bojowym nastawieniem, myśląc, że skoczymy sobie do gardeł. Z początku wydawało nam się, że dojdzie do kolejnej batalii sądowej, a tymczasem stanęło na reaktywacji. Wyszliśmy z pokoju wiedząc, że znów razem zagramy. Świetna sprawa.
Ostatni koncert Misfits w składzie z Danzigiem odbył się 29 października 1983 roku w Detroit. Muzycy pokłócili się po tym, gdy wybrany przez Danziga perkusista Brian Damage upił się przed koncertem, przez co nie był w stanie niczego równo zagrać. Only mówił w wywiadzie dla „Rolling Stone”, że jego relacje z Glennem nigdy nie były najlepsze:
Nigdy nie byliśmy kumplami. Raczej ze sobą rywalizowaliśmy. Larry Bird też rywalizował z Michaelem Jordanem na boisku, jednak gdy potem szli do baru, było wszystko w porządku.
Co więcej basista zdradził, że to właśnie ich wzajemne kłótnie z Danzigiem sprawiły, że stał się lepszym muzykiem. Dlatego też nie może się doczekać zbliżających się koncertów:
Ten gość ma wizję. Gdy coś planujemy zrobić, musimy się najpierw upewnić, czy damy sobie radę, ponieważ każdy z nas działa na własną rękę. Gdy coś robimy i coś nie wyjdzie- pieprzymy to i doprowadzamy sprawę do końca. Nie sądzę, żebyśmy się pogodzili, co nie zmienia faktu, że będziemy lepszym zespołem niż kiedykolwiek. Takie jest moje zdanie. Zapowiada się świetna zabawa.
Nie oznacza to jednak, że Only nie jest sceptycznie nastawiony do ponownych występów u boku Danziga:
Nie zrobiłbym tego, gdybym wiedział, że Glenn tego nie chce. Powiedziałem mu 'Słuchaj, znam wszystkie utwory, więc wybierz sobie jakieś i ułóż setlistę. W ten sposób jesteś na najlepszej dorodze do zrobienia świetnego show. Uporaliśmy się z tym dość szybko. Chcielibyśmy zagrać wszystkie utwory. Na pewno pojawi się 'Halloween’, Die, Die My Darling’ oraz oczywiście 'Last Caress’. Zaplanowaliśmy jakieś 30 kawałków. W dalszym ciągu jeszcze zastanawiamy się które.
Na razie zespół nie zdradza, kto zasiądzie za perkusją, jednak ze słów basisty grupy wynika, że poznamy go w czerwcu, gdy zespół rozpocznie pierwsze próby. Zagadką pozostaje również fakt, w jakim składzie kapela wystąpi w Polsce 19 sierpnia podczas Cieszanów Festival.
