Zgodnie z planem, James w kościelnej przestrzeni przemówił podczas drugiego specjalnego pokazu filmu Absent z jego udziałem. Choć wielokrotnie szeroko wypowiadał się już na ten i pokrewne tematy, warto przyjrzeć się słowom, które padły i tym razem. Wewnątrz znajdziecie dostępne wideo i tłumaczenie wypowiedzi Hetfielda.

Do publiczności:
Naprawdę wiele się nauczyłem. Kiedy (reżyser) Justin [Hunt] zapytał, czy chcę wziąć w tym udział, nie miałem pojęcia jak to wpłynie na mnie, na moją rodzinę. Moja relacja z synem bardzo się zmieniła. Podobnie jak z córkami, po prostu odnaleźliśmy inną stronę mnie, pokazując im, że są wspaniałe takie, jakimi są. Wyjaśniam im sprawy, jakie interesują nastolatków. Moje najstarsze dziecko za miesiąc kończy 13 lat, wiecie, sprawy seksu, randek, dorastania, tego typu rzeczy. To bardzo trudne tematy, zwłaszcza dla ojca.
O jego wierze:
Będąc dzieckiem przeszedłem przez swego rodzaju test i wiesz, religia jest naprawdę ciężka do pojęcia. Mój ojciec był odpowiednikiem pastora, był bardzo hardcorowy w domu, czułem się tym stłumiony, niczego nie rozumiałem. Nie mogłem zadawać pytań, przez to zwątpiłem. Tak więc unaoczniłem sobie, jak wspaniałe rzeczy przytrafiają się osobom, które potrafią uznać siłę większą niż oni sami. Ja jestem w stanie przyjąć, że nie kieruję sam swoim życiem, ale jest siła, która czuwa nad nami wszystkimi.
O tym czy on i Lars Ulrich dawali sobie wskazówki rodzicielskie:
Tak, robimy to. Zwłaszcza po miesiącach rozłąki, to zawsze jest fajne, spotykamy się i zaczyna się, „O mój Boże, uwierzyłbyś, że mój syn to zrobi?” On odpowiada, „Twój też?” Wymieniamy się opowieściami i dajemy sobie rady. W dzisiejszych czasach jest między nami zupełnie inna relacja.
O zszarganych relacjach między nim, a Ulrichem podczas nagrywania albumu „St. Anger”:
Było w tym bardzo dużo nienawiści, wiele pasji, ale powodowanej strachem. W głębi wiedzieliśmy, że kochamy się tak bardzo, że nic nie jest w stanie nas rozdzielić – nawet największe sprzeczki albo krzyczenie sobie słów na „k” prosto w twarz. Okej, wyrzuć to z siebie. Teraz nasze relacje są niezwykłe. Traktujemy się jak bracia.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=YscT6Sh0Rv0
httpvh://www.youtube.com/watch?v=LcLEHdwwq4s