Ihsahn to nie tylko znana postać w świecie black metalu – zyskał on też szacunek wielbicieli innych gatunków metalu, jak i jest cenionym muzykiem. Artysta z pewnością zasłużył sobie na swoją pozycję. Jako dowód tego są chociażby plany nagrania czegoś wspólnie z legendą heavy metalu, Robem Halfordem, i liderem Behemotha, Nergalem.
W niedawnej rozmowie z Bravewords Ihsahn opowiedział o tym, jak poznał Roba Halforda oraz o pogłoskach na temat wspólnego projektu muzycznego:
Niedawno pojawiły się ponownie. Po raz pierwszy spotkałem Roba w 2001 r. – tak myślę. Wydaje mi się, że ktoś dał mu numer do mnie, a on zadzwonił i przez jakiś czas byliśmy w kontakcie. W tamtym czasie nie był w Priest i zdaje się, że miał więcej czasu. Po tym, jak ponownie dołączył do Judas Priest, stało się to dla niego bardzo wymagające.
Pamiętam, jak wysłałem mu pierwszą moją płytę i surowe miksy do drugiej. To jest moje prywatne zdanie, ale był to dla mnie wielki powód do dumy, kiedy odpisał tymi słowami: „Yeah, posłucham twojej drugiej płyty w drodze do K.K., gdzie piszemy coś nowego dla Priest”. To niesamowite, prawda? Miałem przyjemność spotkać go kilka razy i – no cóż, wiesz – jest skromnym i mocno stąpającym po ziemi, miłym i łagodnym facetem. To wspaniała osobowość. Nigdy nie przejmujesz się tym, że jest bogiem metalu. Jest on ikoną wszystkiego, co ty i ja kojarzymy z tą muzyką.
Ihsahn śmiało przyznaje, że wspomniany projekt znajduje się na szczycie jego listy. I zgadza się, że jako inspiracja katalog Judas Priest nie ma sobie równych w kręgach heavy metalu:
Myślisz sobie, że to jest AC/DC, a to Judas Priest – kocham „Sad Wings Of Destiny” tak samo, jak „Painkiller” – i byłem szczęśliwy, słysząc, że na „Firepower” znajdują się elementy obu tych albumów. To niesamowite, że po tych wszystkich latach mogą nagrać coś takiego. Nie masz żadnych określonych oczekiwań wobec takiego zespołu w tym momencie ich kariery, ale żeby być tak pozytywnie zaskoczonym, jak k…a ja, to jest szalenie dobre. Ciężko uwierzyć w to, jak dobra jest ta płyta.
Wracając do tego, o co pytałeś. Myślę, że spotkał Nergala z Behemotha – z tego, co się orientuję, to był on wielkim fanem black metalu przez długi czas – a „Anthems” Emperor jest jednym z jego dziesięciu najlepszych albumów; można odczuwać dumę, prawda? Powiedział, że chciałby spróbować tego rodzaju ekspresji, włączając w to także Nergala. Mogę szczerze powiedzieć, że gdyby nasza trójka zebrała się razem, żeby zrealizować coś takiego, byłoby to coś, co chciałbym zrobić. Absolutnie. […] Może być to coś wspaniałego, ale jednocześnie jestem pewien, że nikt z nas nie chciałby tak szybko wejść w to przedsięwzięcie. Gdyby to się kiedykolwiek wydarzyło, musiałoby to być zrobione dobrze – to jest właściwe. Ale chciałbym. Jak najbardziej. To byłoby wspaniałe.
Ihsahn wystąpi dwukrotnie w Polsce: 13 listopada we Wrocławiu w Klubie Pralnia i 14 listopada w Warszawie w Progresji. Jako suporty zagrają Ne Obliviscaris oraz Astrosaur. Organizatorem koncertów jest Knock Out Productions. Bilety na oba wieczory są w cenie 85 zł. Więcej informacji na stronie organizatora.
