Jak podaje serwis NME.com, fan, który przybył na czwartkowy (31.05) koncert Guns N’ Roses w londyńskiej hali O2 Arena, nie został wpuszczony na imprezę z powodu… koszulki Slasha, jaką wówczas miał na sobie. Wyżej wymieniona strona internetowa przeprowadziła swego rodzaju śledztwo, które wykazało, że ochronie zabroniono przepuszczania przez bramki osób z gadżetami Slasha:
Zarząd nie kazał nam wpuszczać na O2 Arenę osób, które mają założoną koszulkę Slasha, mieliśmy ich prosić o jej zdjęcie. Jeżeli to zrobili, wpuszczaliśmy.
Pokrzywdzony osiemnastolatek, mówi o przykrym zdarzeniu:
Byłem bardzo wkurzony, bo musiałem opiekować się moim młodszym bratem, moje prawo do noszenia tego co chcę zostało mi odebrane. Jednakże nie zareagowałem burzliwie, nie chciałem mu [bratu]zepsuć koncertu.

Co ciekawe, na scenie, podczas występu Guns N’ Roses pojawił się były gitarzysta – Izzy Stardlin. Muzyk wykonał razem z zespołem: „14 Years,” „You Could Be Mine,” „Dead Flowers,” „Knockin’ on Heaven’s Door,” „Nightrain” i „Paradise City.„
httpvh://youtu.be/c1PXQvoatcI