God Is An Astronaut zagrają we Wrocławiu

0

God Is An Astronaut wraca do Polski na jedyny koncert do Wrocławia. Królowie post-rocka wystąpią 17 lipca w klubie Zaklęte Rewiry!

Bilety:

69 – https://winiarybookings.pl/bilety/god-is-an-astronaut/

74 – biletomat.pl, eventim.pl, ticketmaster.pl, ticketos.pl, Media Markt, Empik

79 – w dniu koncertu

GOD IS AN ASTRONAUT (Irlandia, Napalm Records) – post-rock, instrumental, space-rock

Odkąd projekt powstał 16 lat temu, Irlandzkie trio jest postrzegane jako jedna z najważniejszych grup instrumentalnych na scenie post-rockowej. To wszystko dzięki unikatowemu połączeniu intensywnej, rockowej zadziorności, eterycznych i emocjonalnych pejzaży dźwiękowych i budzącej podziw dynamiki z lekką dozą elektroniki. Nazwa zespołu była inspirowana znanym cytatem z filmu „Nightbreed” – „God is an astronaut, Oz lies over the rainbow, and Midian is where the monsters live”, czyli „Bóg jest astronautą, Oz leży ponad tęczą, a Midian jest tam, gdzie żyją potwory” (cytat mający korzenie w teorii starożytnych astronautów, zapoczątkowanej przez Ericha von Dänikena). Dzisiaj dojrzali muzycy stają przed fanami z dziewiątym materiałem studyjnym. Przez lata działalności zespół zagrał setki koncertów na całym świecie, chociaż ich debiutancka trasa w USA nie kojarzy się samym muzyków dobrze do dziś. Ostatniego dnia trasy ukradziono sprzęt z ich vana w New Jersey o wartości 20,000 dolarów. Jednak zespół się nie załamał, wrócili do domu, odbudowali się i powrócili do USA w pięknym stylu, wyprzedając koncerty m.in. w Nowym Jorku czy Los Angeles. Dzięki swojemu unikatowemu stylowi i konsekwencji w twórczości muzycy zaskarbili sobie serca fanów na całym świecie, co najlepiej pokazują wypełnione po brzegi sale w Rosji, Brazylii, USA czy nawet Chinach! W zeszłym roku grupa wydała swój ostatni długogrający album „Epitaph”, który zaprezentowała w warszawskiej Progresji. Tym razem zespół pokaże się w stolicy dolnego śląska.

Udostępnij to

O autorze

Avatar

"Ludzie myślą, że nigdy nie dorosnę. Ale nie mam wyjścia. Nie mam już 21 lat."