W wywiadzie dla The Age of Metal, Gary Holt odpowiedział na kilka interesujących pytań. Wideo poniżej, tłumaczenie w dalszej części artykułu.
httpvh://www.youtube.com/watch?v=_1MydRp-TjQ&feature=player_embedded
– O nowym albumie Exodusu:
Piszę ostatnio i to co piszę to jedne z najlepszych rzeczy, jakie w życiu napisałem. Są superagresywne. Ale wiesz, jestem bardzo zajęty tym zespołem i tym drugim zespołem, Slayerem, dla którego gram od paru lat. Tak więc całe lato mam zarezerwowane dla Slayera jak i większość roku, ale jeśli szczęście dopisz, to jakoś pod koniec roku wejdziemy do studia.
[Album] Będzie brutalny. Wszystkie co prawda są, ale staramy się robić coś innego za każdym razem, zachowując przy tym swoją tożsamość i w tym wypadku nie będzie inaczej. Zdecydowanie piszę naładowane złością rzeczy.
– O graniu ze Slayerem i ewentualnej obecności na ich nowym albumie:
Gram ze starymi przyjaciółmi – jesteśmy najlepszymi przyjaciółmi od zawsze – więc to nie było tak, że „Oh, teraz idziesz grać do Slayera”. Nigdy tak tego nie postrzegałem. Po prostu robię coś innego, co jest fajne i dane mi jest wychodzić i grać utwory, które zawsze kochałem. To dobra zabawa i miło spędzamy czas.
(…)
Nie mam pojęcia [czy będę częścią nowego albumu Slayera]. Mamy po prostu nadzieję, że Jeff wydobrzeje. Ja mu tylko grzeję siedzenie aż nie będzie gotowy do powrotu i zadawania bólu.
– O zakazie gry, jakim Disney objął Exodus w sieci klubów House of Blues (przez co dopiero co musieli odwołać dwa koncerty, choć grający z nimi Anthrax wpuszczono):
Wydałem dość pieniędzy na disneyowe rzeczy dla mojej córki, powinni mi trochę odpuścić, ale… pieprzyć ich.
(…)
Może chodzi o teksty, bo oni [Anhtrax] mówią bardziej o polityce, a my bardziej o zabijaniu ludzi, Szatanie i tego typu gównie. Myślę jednak, że chodzi o naszych fanó, bo publika Anthraxu i innych kapel też jest rozwydrzona, ale niektórzy nasi fani przekraczają pewne granice. Tzn., [ciągle] mamy zakaz gry w Whisky [A Go Go] od wiely lat – odkąd graliśmy tam ostatnio. Tzn., sprzedały się wszystkie bilety, zarobili milion dolarów, ale mimo to nie pozwalają nam wrócić – bo tłum był zbyt nieokiełznany; bali się, że rozwalą to miejsce na kawałki. To może mieć jakiś związek z tym. A może z tym, że mamy powiązanie z Szatanem i Panem Ciemności… Nie wiem. To dobre pytanie, bo nie mieli problemu z rezerwacją Cradle of Filth, zanim ci nie odwołali całej trasy, ale Exodus to co innego. Więc myślę, że mogą obawiać się publiki – 'ściany śmierci’ i całego tego badziewia. Nie chcą, by komuś stała się krzywda… Ja [też] nie chcę, by komuś stała się krzywda!
W wywiadzie dla OC Weekly na to samo pytanie Gary odparł:
Myślę, że to dosyć zabawne, bo Cradle of Filth mieli grać tam i w innych miejscach będących w posiadaniu Disneya, zanim ostatnio anulowali cała swoją trasę. Nie słyszałem, żeby im Disney zakazał grać, a ich najsłynniejsza koszulka ma wielki napis 'Jezus to Pizda’ i wszystko ok!
Disney w przeszłości wprowadził podobny zakaz m.in. dla Machine Head (w 2012 i 2007r.) za „brutalny wizerunek”, „obraźliwe teksty” i „niepożądanych fanów grupy”.