Weterani thrash metalu z Bay Area, Exodus, planują jesienią bieżącego roku wejść do studia, aby rozpocząć nagrywanie następcy „Blood In Blood Out” z 2014 roku. Nowy krążek studyjny miałby się ukazać na początku 2018 roku.
Informację tę zdradził w wywiadzie z Metal Wani Steve „Zetro” Souza, który w 2014 roku po raz kolejny dołączył do składu Exodusa, zastępując ówczesnego frontmana grupy, Roba Dukesa. Zetro zapytany o to, co fani mogą się spodziewać po nowym albumie jego zespołu, odparł:
Musisz pamiętać o tym, kto jest w głównej mierze odpowiedzialny za tworzenie utworów. Musisz się zatrzymać i pomyśleć, że jest powód, dla którego gra on w Exodusie i Slayerze. Z jakiegoś powodu tak się dzieje. Gary Holt nie zamierza wydać żadnego niskojakościowego gówna i nigdy czegoś takiego nie zrobił, więc czemu teraz miałoby się tak stać?
W gruncie rzeczy słyszałem już brutalny materiał, bo prawdopodobnie planujemy pojawić się w studiu pod koniec października albo na początku listopada, żeby już w marcu wydać nowy album. Tak to wygląda na chwilę obecną, ale może się jeszcze zmienić z biegiem czasu. Statek jest jednak w gotowości, a my będziemy w stanie zacząć nagrywanie w październiku lub listopadzie.
Zagraliśmy 288 koncertów w ramach promocji „Blood In Blood Out”, więc wiemy, że nadszedł czas, aby wydać nowy album, co jest teraz naszym głównym celem. To jest w gruncie rzeczy to, nad czym zespół skupiał się w ciągu ostatnich kilku miesięcy. Jeden z nas niedawno wziął ślub – Tom (Hunting), nasz perkusista, ożenił się – a Gary miał względne wolne od Slayera od października. Wydaje mi się, że w chwili obecnej jest z nimi w Ameryce Południowej.
W zeszłą jesień Exodus zakończył swoją Europejską trasę „Battle Of The Bays”, w ramach której do spółki z death metalowcami z Obituary zespół wystąpił 2 razy w Polsce. Przy okazji koncertu w Katowicach udało nam się porozmawiać z Zetro. Przeprowadzony z nim wywiad możecie sprawdzić pod tym linkiem.
