Wydana w tym roku biografia Pantery „Official Truth, 101 Proof: The Inside Story of Pantera” autorstwa Rexa Browna to prawdziwa kopalnia wiedzy nie tylko dla fanów nieistniejącej już legendy. Wśród ciekawych i nieznanych historii przytoczonych przez Rexa znalazła się opowieść o kumplowaniu się z Jamesem i Larsem z Metalliki w czasach premiery …And Justice For All, stanowiąca wyczekiwane od lat wyjaśnienie, co stało się ze ścieżką gitary basowej na czwartym longplayu Metalliki. Tłumaczenie fragmentu wewnątrz newsa.

Metallica – będąca mniej więcej w naszym wieku – wkrótce miała grać z Van Halen na stadionach, ale zanim to się stało, byli w okolicy podczas nagrywania …And Justice For All. Za każdym razem, gdy się z nimi gdzieś wybraliśmy, dochodziło do coraz głupszych akcji. Szliśmy do baru ze striptizem, a Lars wybierał sobie kogoś z ekipy i mówił: „Dzisiaj wszystko na TWÓJ rachunek”. Nam ledwo starczało kasy na fajki, nie mówiąc o wielkich kolejkach alkoholu. Wszyscy musieliśmy wtedy jeszcze przetrwać za 200 dolców tygodniowo i pamiętam jak z nimi poszliśmy do baru ze striptizem, gdzie płaciło się po 7 dolarów za strzał.
„Stary, jesteśmy kurwa spłukani” – tak mu powiedziałem, gdy jego palec w końcu wskazał na mnie, gdy przyszło do zapłaty rachunku za kilka kolejek.
Powtórzył: „Twoja kolej”, więc Dime i ja po prostu wyszliśmy z baru, zostawiając tam Vinny’ego.
Któregoś z tych wieczorów siedzieliśmy na zewnątrz jakiegoś klubu, a oni puszczali nam swój nowy album; nie było na nim basu, a oni pękali ze śmiechu mówiąc: „Jest u nas ten nowy gość, Jason, i dopieprzamy mu – po prostu nie wpuścimy jego basu w miks”. Oni kurwa WYLI ze śmiechu i chyba traktowali to jako formę dokuczania mu.
Spytałem więc: „Gdzie jest bas?”, a oni na to: „Ha ha, nie ma go tu”. Przez lata było sporo dyskusji i domysłów na temat tego, czy to był celowy zabieg, aby upokorzyć Jasona, a my to usłyszeliśmy prosto od nich. Oni tak chcieli.