Nie od dziś wiadomo, że lider Megadeth nie należy do najbardziej lubianych wokalistów, a w plebiscycie na najprzyjemniejszego muzyka nie znalazłby się raczej na pierwszym miejscu. Można nawet pokusić się o stwierdzenie, że nie wylądowałby nawet w pierwszej dziesiątce. Niektórzy zarzucają mu, że jest zapatrzony w siebie i próżny. Ostatnio, w wywiadzie z Ultimate Guitar, Dave odpowiedział na zarzuty dotyczące jego osoby:
Patrzę na to w ten sposób. Podstawową formą rewanżu jest mówienie prawdy. Ja staram się być naprawdę uczciwy w tym, co robię, jak gram i z kim pracuję. Nie oszukuję ludzi. Jeśli nie lubię cię, to się o tym dowiesz. Myślę, że w muzycznym biznesie tego naprawdę potrzeba. Kogoś, kto wali prosto z mostu. Nie wszyscy potrzebujemy trofeum uczestnictwa. Jest pierwsze miejsce, a dla wszystkich innych jest ostatnie. Wiesz, co mam na myśli?
