Zdaniem Dave’a Mustaine’a, lidera i frontmana Megadeth, istotnym problemem świeżej krwi sceny metalowej jest nieco zbyt infantylne podejście do solówek. W wywiadzie dla Fox Rocks gitarzysta twierdzi, że obecnie coraz częściej stawia się tylko na wymyślne techniki, zapominając po drodze o melodii. Choć Megadeth zasłynęło z imponujących pojedynków gitarowych to Dave zaznacza, że cały czas w zespole pamięta się o tym, że efektem końcowym ma być przemyślana kompozycja:
Staramy się nagrać zapadające w pamięci solówki, w przeciwieństwie do sporej rzeszy grup, gdzie jest to po prostu zasuwanie po gryfie, które wpada jednym uchem i wypada drugim.
Jeśli rzucę hasło: „utwór Pink Floyd”, to od razu myślisz o wielu ich solówkach. Tak samo dla przykładu gitarzysta The Cars (Elliot Easton) – nagrał naprawdę wspaniałe solówki. Dla mnie jest to muzyczny drogowskaz – tworzyć utwory, które ludzie zapamiętają.
Pomimo tego lider Megadeth jest pełen nadziei, pokładanej w nowe pokolenie muzyków metalowych. Zdaniem Dave’a potencjał jest olbrzymi, jednak wielu młodych ludzi nie chce ryzykować oddania się karierze muzycznej, o czym mówił dla Reverb w lipcu tego roku:
Myślę, że jednym z poważniejszych problemów młodych, utalentowanych muzyków jest fakt, że jadą w trasę z głową pełną pustych obietnic. Zderzenie z rzeczywistością sprawia, że szybko się poddają.
Na świecie jest wielu nowych Randy Rhoadsów czy innych wspaniałych talentów, nie usłyszymy ich jednak, bo w najważniejszej chwili nie wykazali się gotowością do działania. Moim zdaniem młodzi muzycy to bardzo uzdolnieni instrumentaliści, co tylko można uwydatnić dzięki współczesnej technice, umożliwiającej każdemu amatorowi nagrywanie, wielu z nich jednak nie jest jeszcze na tyle dojrzałych, aby wsiąść w busa, opuścić dom na 6 tygodni i jechać w trasę.
