Ostatnie miesiące w karierze wokalisty stanęły pod znakiem Stone Sour i albumu „Hydrograd”. Niekoniecznie przypadło to do gustu członkom Slipknot, którzy postanowili nie czekać na Taylora i rozpoczęli tworzenie premierowego materiału. W rozmowie z Hard Drive Corey skomentował tę sytuację.
Najwidoczniej, jak dowiedziałem się za sprawą mediów, sprawy toczą się dalej bez Corey’a Taylora. Więc…Dzięki, 'Clown’!. Słyszałem cię głośno i wyraźnie. Masz mój numer.
Nie wiem, w czym do cholery jest problem. Wszystko jest w porządku. 'Clown’ bardzo się wkręcił w pisanie, jak zwykle. Wraz z Jimem zawsze dobrze się dogadywali. To fajne, że gdy do nich dołączę, to będę mógł już coś usłyszeć. Jestem podekscytowany. Zobaczmy, co z tego wyjdzie.
Kupujecie tłumaczenie Corey’a? Czy myślicie, że wokalista ma żal do swoich kolegów ze Slipknot?
