W niedawnym wywiadzie dla Tone Deaf gitarzysta Trivium, Corey Beaulieu, został zapytany o zespoły, które zainteresowały go heavy metalem. Tłumaczenie tego, co muzyk powiedział na temat swoich muzycznych inspiracji, przeczytacie poniżej:
Gdy dorastałem, słyszałem dużo muzyki, moja siostra słuchała Mariah Carey i innego takiego gówna, ale… Wiesz, pierwszym zespołem, który naprawdę wciągnął mnie w muzykę, było Guns N’ Roses. To był pierwszy zespół, po którego usłyszeniu pomyślałem: „Jasna cholera! Co to jest?” Po usłyszeniu Gunsów i Metalliki myślałem: „Cholera, co się tu dzieje?” Zapragnąłem wtedy grać na gitarze.
Oczywiście, poznałem więcej ciężkiej muzyki, ale na pewno tym zespołem, który zainteresował mnie muzyką, było Guns N’ Roses. Zdobyłem najpierw ich wszystkie płyty, bo to była jedyna kapela, o której słyszałem, więc tego właśnie słuchałem przez jakiś czas. Potem mój przyjaciel pożyczył mi ,,Master Of Puppets”, co całkowicie rozwaliło mi umysł. Następnie po raz pierwszy usłyszałem Slayera i Megadeth – słuchając ,,Rust In Peace” miałem niezłe pranie mózgu, słysząc, jak daleko można zajść w graniu na gitarze.
Corey mówił też o tym, co najbardziej lubi w komponowaniu muzyki:
Jeśli chodzi o moje ulubione rzeczy w muzyce, słuchaniu jej i pisaniu, to nie ma nic bardziej czadowego jak słyszeć te harmonie gitarowe jak u Iron Maiden. Słysząc takie rzeczy, myśli się, że to jest naprawdę kozackie.
Bardzo lubię ciężkie rzeczy, ale jednocześnie bardzo mocno siedzę w muzyce, która ma powodujące gęsią skórkę melodie, wokal i gitary. Chcę sprawdzać wszystko, co ma te rzeczy.
Cały wywiad przeczytacie pod tym linkiem.
