Były gitarzysta Megadeth, Chris Poland, zdradził w rozmowie z Eonmusic, dlaczego nie wrócił do zespołu Mustaine’a pomimo oferty, którą dostał przed wydaniem kultowego albumu „Rust In Peace”.
Poland, który zagrał na demach do albumu z 1990 r., powiedział, że ponownie przemyślał propozycję, kiedy zdał sobie sprawę, że podjęcie tej pracy może mieć dla niego tragiczne konsekwencje.
Chris Poland:
Powrót prawie doszedł do skutku. Moja menedżerka, Janie Hoffman, oznajmiła mi, że chcą mnie w zespole, a potem zakomunikowała: Wiesz co? Jeśli do nich dołączysz, umrzesz.
Gitarzysta, który wygrał walkę z uzależnieniem od heroiny, przyznał, iż właśnie świadomość tego wraz z ofertą kontraktu solowego zatrzymały go przed ponownym dołączeniem do Megadeth.
Muzyk kontynuuje:
Myślałem o tym. Miałem zamiar to zrobić, ale po drodze powiedziałem: Nie zamierzam tego uczynić. A ona na to: Masz umowę. Masz kontrakt na własne rzeczy, które lubisz robić. Dlaczego chcesz wykorzystać szansę, żeby grać w zespole, w którym jesteś trzeźwy, a ci goście niekoniecznie? I jeśli nie są, to potrwa tylko miesiąc, zanim zaczniesz znowu brać.
Chris Poland nagrał z Megadeth trzy albumy studyjne: „Killing Is My Business… And Business Is Good!” (1985 r.), „Peace Sells… But Who’s Buying?” (1986 r.) i „The System Has Failed” (2004 r.).
