Walijczycy z Bullet For My Valentine niedawno weszli do studia razem z producentami Colinem Richardsonem i Carlem Bownem by nagrać swój piąty album. Poniżej możecie zobaczyć kilka nagrań ze studia.
Muzycy tak komentują ponowną współpracę z Richardsonem:
Po raz kolejny zabieramy się do tego procesu i nie moglibyśmy być bardziej szczęśliwi i podekscytowani mając za biurkiem ponownie naszego człowieka Colina Richardsona. Pracowaliśmy z Colinem przy naszych dwóch pierwszych płytach „The Poison” i „Scream Aim Fire” (oraz EPką „Bullet For My Valentine”). Podczas pisania tekstów na tę płytę wróciliśmy do tamtych nagrań i zrozumieliśmy jakimi szczególnymi wibracjami i podekscytowaniem cechowały się tamte płyty i jak dobrze zostały przyjęte przez naszych fanów.
Ten album nie jest jednak krokiem w tył. Jesteśmy podekscytowani ponownie pracując z Colinem i równie podekscytowani pracą po raz pierwszy z Carlem Bownem, którego uważamy za najbardziej ekscytującego, nowego brytyjskiego producenta.
Perkusista zespołu, Michael „Moose” Thomas, powiedział niedawno Billboard.com, że nowy album będzie „zupełnie inny” od wydanego w 2013 roku „Temper Temper”:
To zdecydowany krok w kierunku naszych pierwszych dwóch płyt. Zawsze lubiliśmy zmieniać nasze płyty, brzmienie i sprzęt. Myślę, że muzycy muszą się zmieniać, inaczej stają się nudni dla samych siebie i dla fanów. Zobaczcie na wszystkie wielkie zespoły z historii rocka, zmieniały się na przestrzeni wszystkich swoich albumów – zwłaszcza Metallica. Ich albumy zawsze się od siebie różniły, a oni są największym metalowym zespołem jaki kiedykolwiek istniał. My też chcemy się ciągle zmieniać i za każdym razem osiągać kolejny poziom.
Przypomnijmy tylko na koniec, że w zeszłym miesiącu grupa rozstała się z basistą Jasonem Jamesem, nie ogłoszono jeszcze kto go zastąpi.
