Muzycy przez lata swojej kariery wzbogacają się nie tylko o dolary na koncie, ale również liczba ich sprzętu rośnie. Nie inaczej jest w przypadku gitarzysty grupy Mastodon, Brenta Hindsa.
Muzyk na scenie obecny jest prawie 30 lat. Przez ten czas nabył tyle instrumentów i innych sprzętów, jak np. wzmacniaczy, że postanowił nieco zrobić miejsca w garażu.
Przychodzi moment w życiu, kiedy musisz się czegoś pozbyć i dla mnie ten moment nadszedł. Sprzedaję mój sprzęt, który jest już do niczego, po wielu latach użytkowania na trasie i w studiu. Wiele z wczesnych nagrać Mastodona powstało na tym sprzęcie.
Wśród rzeczy jakie będzie miał nam do zaoferowania muzyk z charakterystycznym tatuażem na twarzy, znaleźć będziemy mogli taką perełką jak 13-strunową gitarę hawajską, Roberta Randolpha, którą Hinds od niego zakupił ponad dekadę temu. Na niej powstawały kompozycje do albumu „Once More Around the Sun” (2014) oraz ostatniej EP-ki zespołu, „Cold Dark Place” (2017). Jak sam gitarzysta zapewnia, jest to pierwsza gitara wykonana dla Randolpha. „To wyjątkowy instrument” – mówi Hinds

Oprócz tego, możliwy będzie zakup m.in gitary Gibson Flying V z 1981 roku, czy organów Hammonda, które były obecne na każdym albumie Mastodona do „Crack the Skye” (2009).
Reverb to miejsce, w którym wielu muzyków oddaje swoje instrumenty na sprzedaż. Swoje sklepy mają chociażby muzycy Green Day, Chris Shifflet z Foo Fighters i Bill Ward, eks-perkusista Black Sabbath.
