Źle się dzieje w państwie polskim… Kolejne zawirowania w mediach publicznych przestają już kogokolwiek dziwić, jednak jak się okazało cenzurę możemy spotkać nawet tam, gdzie spodziewamy się jej najmniej. Antyradio to stacja promująca ciężkie granie, muzykę, która zawsze symbolizowała bunt, wolność i niezależność. Fakt, że te wartości nie stanowią dla niektórych fundamentu do tworzenia rockowej stacji, unaocznił swoim zachowaniem dyrektor Antyradia, Mariusz Smolarek.
Dnia 17 maja na antenie Antyradia miała odbyć się emisja koncertu grupy Apteka. Przez to, że lider formacji Jędrzej Kodymowski miał na sobie koszulkę „pyta.pl”, występ został przerwany ponad godzinę przed przewidzianym czasem jego zakończenia. Co ciekawe, absurd całej sytuacji został nagrany, a materiały dowodowe prezentujemy poniżej 😉
https://www.youtube.com/watch?feature=youtu.be&v=bDD1LxFAUYw&app=desktop
Przypominamy również, że niedawno z pracy w Antyradiu został zwolniony Mikołaj „Jaok” Janusz, a następnie w geście solidarności stację opuścił Michał Migała. Czekamy aż w niezależnej, rockowej stacji zaczną obowiązywać mundurki i katalog dozwolonych fryzur. Stay tuned.
