Hiszpańskie EMP Live TV ostatnio przeprowadziło wywiad z gitarzystą Sepultury, Andreasem Kisserem. Możecie zobaczyć jego przebieg poniżej.
O brazylijskich wpływach w twórczości Sepultury:
Z początku wpływała na nas muzyka zagraniczna. Europejskie i amerykańskie zespoły. Nienawidziliśmy tego, co słuchaliśmy w Brazylii, ponieważ wyrośliśmy na bardzo radykalnych i słuchaliśmy tylko metalu. Zaczęliśmy grać w innych miejscach niż z początku w Brazylii. Była cała Ameryka Południowa, a potem kiedy pojechaliśmy do Europy i zaczęliśmy poznawać świat, zrozumieliśmy jakim Brazylia jest wyjątkowym miejscem. Zaczęliśmy używać perkusji, wplatać brazylijskie melodie i podejmować tematykę dotyczącą tego kraju. Nie tylko pięknych rzeczy z nim związanych, ale szczególnie zwracając uwagę na korupcję i przemoc na ulicach miast, takich, jak na przykład São Paulo. Używamy Brazylii w bardzo naturalny sposób. Najpierw ją odrzucaliśmy, a potem bardzo ją przejęliśmy. Nawet dzisiaj, wciąż jest to duża część naszego brzmienia – brazylijski groove, ta perkusyjna część. Derrick (Green, obecny wokalista Sepultury – przyp. red.), który jest już 18 lat z Sepulturą, wprowadza bardzo dużo perkusji na scenę. Myślę, że dlatego znaleźliśmy nasze własne brzmienie. Oczywiście, tak jak wcześniej mówiłem, wpływały na nas inne zespoły. Slayer, Metallica, Anthrax…
O wpływie Sepultury na inne zespoły:
Myślę, że „Roots” był bardzo specjalnym albumem, który wpłynął na wielu ludzi, włączając w to zespoły takie jak Deftones i Slipknot. Dave Grohl znów ostatnio skomentował album, przyjmując go jako jedno z większych muzycznych dzieł, definitywnie z Brazylii. Świetnie jest posiadać taki punkt zaczepienia. Myślę, że każdy artysta go szuka – pewnego oryginalnego brzmienia albo symbolu, który rozróżniałby go od innych. Mamy taki przywilej, że możemy podróżować po świecie i szczerze okazywać nasze uczucia w muzyce. Nie próbujemy przywdziewać jakichkolwiek „masek” ani nikogo oszukiwać.
Poniżej pełna wersja wywiadu, przyda wam się znajomość angielskiego:
