Jerry Cantrell i William DuVall, gitarzyści Alice In Chains, chcąc udowodnić, że nie są dinozaurami jeśli chodzi o brzmienie swoich gitar, pokazali ekipie magazynu Total Guitar swój sprzęt używany na obecnej trasie.
DuVall zapytany jak scharakteryzowałby swoją rolę w grze w AIC odpowiedział:
To wszystko, od pisania riffów, do zapewnienia kontrapunktu temu co robi Jerry, do podwajania tego co robi, aż do grania solówek. Gram solo w „Phantom Limb” na nowym albumie. Więc to jest naprawdę wszystko czego oczekiwałbyś od zespołu z dwoma gitarami. Moja obecność w grupie nie tylko daje zespołowi kolejnego gitarzystę, który może pisać materiał, ale również zaczęliśmy trochę jammować na próbach. Chodzi mi o to, że oni nie robili tego wcześniej. To jest mniej więcej to skąd pochodzę: jammowanie. Zaczynam coś na próbie i patrzę dokąd to zmierza. To jest inny sposób interakcji, który jest naprawdę fajny.
Cantrell na temat swojego sprzętu:
Gram na gitarach G&L od 1985 roku. Wydali oni coś w rodzaju repliki mojego modelu, na którym grałem, z kilkoma modyfikacjami, które dokonałem. Wrzuciłem mostek tremolo firmy Kahler, zmieniłem przetworniki, zostawiłem po jednym potencjometrze od głośności i tonu.
Utwory takie jak „Check My Brain”, „Again” czy „Down In A Hole” gram na Les Paulach. Bardzo się różnią od moich G&L, to jak porównywać młotek do śrubokrętu.