Ostatni album zatytułowany „Breakin’ Outta Hell” spotkał się z dużym zainteresowaniem fanów. Jeden z utworów powstał z myślą o legendarnym liderze Motorhead – Lemmym Kilmisterze. Airbourne nie ukrywa, że był on dla nich wzorem, który darzyli wielkim uczuciem. Oba zespoły miały przyjemność występować razem podczas trasy koncertowej w Europie oraz Australii.
Tak o swoim idolu mówił Joel O’Keeffe:
Gdy Motorhead było na scenie, Lemmy był tam dla fanów, a fani byli dla niego. Nieważne, co działo się na świecie. Publiczność kochała ich koncerty, ich oddanie dla rock n’ rolla.
Kiedy byliśmy w trasie rozglądaliśmy się za festiwalowymi plakatami. Szukaliśmy wielkiego logo Motorhead, a teraz jest tam wielka czarna dziura. „We are Motorhead and we play rock ‘n’ roll” – uwielbialiśmy tego słuchać. Odczuwamy wielki ból na myśl o tym, że to już nie powróci.
Swoistym hołdem dla legendy jest najnowszy teledysk zespołu:
