Okres „Rock Or Bust” był dla AC/DC bardzo trudny, wiązał się z szeregiem dużych i zaskakujących zmian. Największa z nich przyszła, gdy Brian Johnson został postawiony przed jasnym wyborem: albo rozstanie się z zespołem, albo jego słuch zostanie permanentnie uszkodzony.
Wiadomo jak to się skończyło: na scenę wkroczył frontman Guns N’ Roses – Axl Rose. Przybył z odsieczą, aby pomóc w dokończeniu trasy promującej album, a jego współpraca z AC/DC została odebrana niespodziewanie dobrze. Należy jednak zadać kluczowe pytanie: co dalej? W mediach pojawiały się różne spekulacje, niestety teorie na temat dalszych losów AC/DC tworzone były głównie przez fanów i, co oczywiste, nie wniosły one żadnych konkretów, a tym bardziej żadnych potwierdzonych informacji.
Niedawno pojawiło się jednak światełko w tunelu, które nieco rozjaśniło całą tę sytuację. Dobrze poinformowany, posiadający sporo kontaktów dziennikarz – Murray Engleheart – opublikował w mediach społecznościowych taki wpis:
Mówcie co chcecie, ale powiedziałem to już wcześniej i powiem znowu: AC/DC będzie kontynuować współpracę z Axlem – nowy album, nowa trasa. Coś, co było dla Angusa ogromnym ryzykiem odniosło sukces i w przyszłości możemy liczyć na więcej.
Czy fani chcą, aby słowa Engleheart’a okazały się prawdą? Trudno powiedzieć, zdania są podzielone, choć jednej rzeczy możemy być pewni: AC/DC nie będzie stać w miejscu, a dziennikarz prawdopodobnie się nie myli. W końcu z ust Angusa Young’a padła niezliczona ilość pochlebstw na temat współpracy z rudym wokalistą.
Choć promocja albumu obfitowała w niespodzianki, to kroki, które podjął zespół sprawiły, że jego rock and roll’owa ciuchcia wciąż wydaje się działać całkiem nieźle.
https://www.youtube.com/watch?v=gp3vCnkygIc
