• News Pit
    • Big4
    • Zagraniczne
    • Polskie
    • Koncerty
    • Wideo
  • Metallica
    • Met – newsy
    • Sprzęt
      • Gitary Jamesa Hetfielda
      • Gitary Kirka Hammetta
      • Perkusje Larsa Ulricha
      • Gitary Roberta Trujillo
      • Gitary Jasona Newsteda
      • Gitary Cliffa Burtona
      • Gitary Dave’a Mustaine’a
      • Kostki Metalliki
    • Nowhere Else To Roam
      • Cytaty
      • Słownik
      • Tatuaże Jamesa Hetfielda
    • Media
      • Bootlegi audio
      • Bootlegi video
  • Kalendarz
  • Patronaty
    • Zaprzyjaźnione kluby
      • Progresja
      • Rudeboy Club
      • Stodoła
    • Zaprzyjaźnione agencje
      • Go Ahead
      • KnockOut Productions
      • Live Nation
      • Metal Mind Productions
      • P.W. Events
      • Prestige MJM
      • Left Hand Sounds
  • Konkursy
    • Biletowe
    • Płytowe
    • Książkowe
    • Inne
  • Wyrock
    • Wywiady
    • Felietony
    • Recenzje książek
    • Recenzje płyt
    • Fotorelacje
    • Relacje z wydarzeń
    • Gitarowe cukierki
    • Heavy Artworks
  • Garage Inc.
    • Waga lekka
    • Waga ciężka
    • Dodaj kapelę
  • Współpraca
  • Kontakt
Facebook Twitter Instagram
sobota, 21 lutego
Facebook Instagram RSS
Death Magnetic
  • News Pit
    1. Big4
    2. Zagraniczne
    3. Polskie
    4. Koncerty
    5. Wideo
    Featured
    9 sierpnia 2021

    Black Sabbath: Reedycja albumu „Technical Ecstasy” w wersji Deluxe Edition

    Recent
    25 sierpnia 2022

    Great September: Wielka muzyka zaczyna się od małych scen

    23 września 2021

    Soundedit ’21: Planetarium Lema, Skalpel i Lydia Lunch

    17 sierpnia 2021

    Mystic Festival 2022: Opeth, Mastodon, Killing Joke, Mayhem, Heilung i inni dołączają do programu

  • Metallica
    1. Met – newsy
    2. Sprzęt
      • Gitary Jamesa Hetfielda
      • Gitary Kirka Hammetta
      • Perkusje Larsa Ulricha
      • Gitary Roberta Trujillo
      • Gitary Jasona Newsteda
      • Gitary Cliffa Burtona
      • Gitary Dave’a Mustaine’a
      • Kostki Metalliki
    3. Nowhere Else To Roam
      • Cytaty
      • Słownik
      • Tatuaże Jamesa Hetfielda
    4. Media
      • Bootlegi audio
      • Bootlegi video
    Featured
    22 kwietnia 2021

    S&M i S&M2 w opinii słuchaczy [Ankieta]

    Recent
    22 kwietnia 2021

    S&M i S&M2 w opinii słuchaczy [Ankieta]

    21 kwietnia 2021

    Symphony and Metallica – koncerty z kwietnia i listopada 1999 roku

    14 kwietnia 2021

    Kirka Hammetta sposób na covid-19

  • Kalendarz
  • Patronaty
    1. Zaprzyjaźnione kluby
      • Progresja
      • Rudeboy Club
      • Stodoła
    2. Zaprzyjaźnione agencje
      • Go Ahead
      • KnockOut Productions
      • Live Nation
      • Metal Mind Productions
      • P.W. Events
      • Prestige MJM
      • Left Hand Sounds
    Featured
    9 sierpnia 2021

    Black Sabbath: Reedycja albumu „Technical Ecstasy” w wersji Deluxe Edition

    Recent
    9 sierpnia 2021

    Black Sabbath: Reedycja albumu „Technical Ecstasy” w wersji Deluxe Edition

    21 czerwca 2021

    Motörhead: 40. lecie No Sleep 'Till Hammersmith. Reedycja i niepublikowane nagrania

    21 czerwca 2021

    Black Sabbath rzucają wyzwanie fanom tworząc escape room online

  • Konkursy
    1. Biletowe
    2. Płytowe
    3. Książkowe
    4. Inne
    Featured
    25 sierpnia 2019

    Summer Dying Loud: Wygraj karnet na festiwal! [Zakończony]

    Recent
    25 sierpnia 2019

    Summer Dying Loud: Wygraj karnet na festiwal! [Zakończony]

    19 września 2018

    Konkurs: Wygraj wejściówkę na koncert Crowbar [Zakończony]

    2 lipca 2018

    Konkurs: Wygraj bilety na koncert Soulfly [ZAKOŃCZONY]

  • Wyrock
    1. Wywiady
    2. Felietony
    3. Recenzje książek
    4. Recenzje płyt
    5. Fotorelacje
    6. Relacje z wydarzeń
    7. Gitarowe cukierki
    8. Heavy Artworks
    Featured
    15 sierpnia 2021

    Me And That Man: Fotorelacja z Poznania [12.08.2021]

    Recent
    15 sierpnia 2021

    Me And That Man: Fotorelacja z Poznania [12.08.2021]

    7.8
    28 sierpnia 2020

    Metallica: Recenzja wydawnictwa „S&M2”

    8.0
    19 czerwca 2020

    Neil Young: Recenzja płyty „Homegrown”

  • Garage Inc.
    1. Waga lekka
    2. Waga ciężka
    3. Dodaj kapelę
    Featured
    15 lutego 2017

    Varmia

    Recent
    9.0
    18 maja 2019

    ΙΛMONE

    9.0
    19 grudnia 2018

    Ribs In Coke

    7.2
    26 września 2018

    Backhand Slap

  • Współpraca
  • Kontakt
Death Magnetic
You are at:Home»Naszym zdaniem»Relacje»Brutal Assault: Relacja z 20. edycji festiwalu

Brutal Assault: Relacja z 20. edycji festiwalu

0
By Michał Smoll on 24 sierpnia 2015 Naszym zdaniem, Relacje, Wrażenia

8 sierpnia bieżącego roku zakończyła się już 20. z kolei edycja festiwalu Brutal Assault odbywającego się na terenie małej mieściny Jaromer i Twierdzy Josefov w Czechach. Ponad 100 zespołów z całego świata, 3 sceny i 4 dni muzyki. Byliśmy tam także i my.

Nie tylko Wacken

Obecnie w Polsce cierpimy na chroniczny brak dobrego, kilkudniowego festiwalu metalowego. Logicznym kierunkiem migracji jest Wacken – najprawdopodobniej największy festiwal ciężkiej muzyki na świecie. Co jednak zrobić, gdy nie ma się kilku setek euro w kieszeni? Pozostają opcje tańsze, jak choćby Brutal Assault. Tańszy jednak w tym przypadku nie znaczy wcale gorszy. Od kilku lat u organizatorów czeskiego festiwalu można zaobserwować tendencję do ściągania do swojego line-upu zespołów, które niczemu nie ustępują klasie i poziomowi gwiazd występujących na Wacken, a w pewnych latach wręcz pokrywanie się składów obu festiwali. Nie ma jednak co ukrywać, że publikę scena metalowa ma silniejszą w Niemczech niż u naszych południowych sąsiadów, jednak bliskie usytuowanie czeskiego festiwalu za naszą granicą sprawia, że Polaków tam nie brakuje.

Wyłącznie dla koneserów?

To na co najbardziej czekają stali bywalcy każdego festiwalu, to kolejne ogłoszenia zespołów. W tym roku nie obyło się bez zgrzytów w postaci choćby odwołanego koncertu Mastodon. Jednak podczas tegorocznej edycji Brutal Assault nie można było narzekać na brak ekscytujących zespołów. Tym razem organizatorzy obrali nieco inną taktykę niż do tej pory. Zamiast kilku wielkich headlinerów i zapychaczy w postaci miejscowych zespołów na których koncerty chodzili głównie Czesi (czemu, o tym za chwilę), dostaliśmy więcej zespołów o średniej popularności, albo dopiero dobijających się do bram sławy. Sprawiło to, że koncerty jakie odbywały się w trakcie Brutal Assault były prawdziwą gratką dla osób, które już wiedzą czego oczekują od muzyki i poszukują zespołów obracających się poza głównym nurtem. W ten sposób miałem okazję zobaczyć genialne koncerty Ne Obliviscaris, Amenra, Touche Amore i wielu innych, o których można pisać oddzielne, kilkustronicowe relacje.

Gdy żar leje się z nieba

Największym minusem tegorocznej edycji Brutal Assault była bez wątpienia pogoda. Wysoka temperatura jaka utrzymywała się przez wszystkie dni trwania festiwalu była wręcz zabójcza. Łatwo było o odwodnienie, nie mówiąc już o graniczącym z cudem wytrzymaniu kilkugodzinnego koncertowego maratonu koncertowego w pełnym słońcu. A było czego słuchać. Organizatorzy zadbali o jak najkrótsze przerwy między występami na dwóch głównych scenach ustawionych obok siebie. Nie jest to nowy wynalazek, a praktykowany już od kilku lat z powodzeniem na największych światowych festiwalach. Kolejnym słusznym krokiem było zadbanie o zróżnicowanie koncertów następujących po sobie na sąsiednich scenach. Dla przykładu, po sobie występowały takie grupy jak Suicide Silence, Sólstafir i Heaven Shall Burn. Było to spore ułatwienie dla osób, które nastawiały się na konkretne gatunki, dając im czas na uzupełnienie płynów i odpoczynek. Gorzej jeśli chciało usłyszeć się jak najwięcej, wtedy przypłacało się ciekawość wszechogarniającym osłabieniem.

Headliner dla każdego

20. edycja Brutal Assault nie miała jednego, wybijającego się ponad wszystkie inne zespoły headlinera. Co prawda kreowano na takiego Cannibal Corpse, jednak interesujących opcji koncertowych było jeszcze kilka. Wśród nich na pewno należy wymienić prekursorów melodyjnego death – At The Gates, gigantów grindcoru – Napalm Death, wikingów z Enslaved czy kultowy Mayhem, czy klasyków symfonicznego black metalu – Cradle of Filth. O czym już wspominałem, ogromną zaletą tegorocznej odsłony czeskiego festiwalu było bogactwo mniej popularnych grup, podczas gdy poprzednie stawiały na sprawdzone marki, podpierając się miejscowymi kapelami. Nasi południowi sąsiedzi znani są ze swojego niespotykanego nigdzie indziej na taką skalę zamiłowania do grindcoru. Stereotyp nieporadnego i spokojnego Czecha znanego z filmów zostaje pogrzebany w obliczu takich zjawisk jak Spasm, Gutalax i Fekal Party. Polski grindcor znany głównie ze swojego zaangażowania w sprawy polityczne i społeczne (tak, wiem, mamy przecież Porky Vagina, ale to jeden z wyjątków od reguły) to zupełnie inny świat w porównaniu z rubasznym żartem na tematy defekacyjne w wykonaniu Czechów. Stąd występy miejscowych kapel grindcorowych w trakcie poprzednich edycji mogły być dobrą rozrywką dla naszych południowych sąsiadów, podczas gdy inne narodowości zwykle wychodziły zniesmaczone z ich koncertów. Na Brutal Assault A.D. 2015 na rozgrzewkę i dobre rozpoczęcie dnia dostawaliśmy takie perełki jak indyjski Gutslit, norweski Blood Red Throne, czy nasz rodzimy i idący jak burza Outre. Na różnorodność grzechem by było narzekać.

Mit czeskiego piwa

Jednak nie samymi koncertami człowiek na festiwalu żyje. Teren i okolice na których odbywa się już od jakiegoś czasu Brutal Assault, to miejsce wręcz idealne na tego typu imprezy. Położone w bliskiej odległości od miejsca imprezy miasteczko, oferuje wszystko co znajduje się w niezbędniku festiwalowicza. Największym plusem są knajpy, które za niewygórowaną cenę oferują tradycyjne, a przede wszystkim smaczne i sycące jedzenie. Dla osób które nie są wielbicielami czeskiej kuchni dobrą alternatywą są pizzerie. 99.9% uczestników festiwali nie wyobraża sobie spędzania czasu między koncertami bez towarzystwa alkoholu. Zarówno w barach, jak i sklepach ich cena jest do przyjęcia. Podobnie sprawa się ma na terenie samego festiwalu, gdzie za kubek złocistego płynu zapłacimy zdecydowanie mniej niż na wszelkiego rodzaju OFFach czy Openerach. Jednak największym rozczarowaniem był dla mnie stosunkowo niewielki wybór piw zarówno w barach, jak i sklepach. Przyzwyczajony do szerokiego wyboru na każdym kroku i utwierdzany przez lata w stereotypie Czecha, smakosza alkoholi, zostałem z przykrością zmuszony do wyboru wśród kilku sztandarowych marek, dostępnych także w Polsce. Jednak ich największą zaletą była z pewnością stosunkowo niska cena.

Latarką po oczach

Kolejnym zaskoczeniem było dla mnie pole namiotowe. Doświadczenie zbierane przez kilka lat na polskich festiwalach, kazało przygotować mi się na całonocne krzyki podchmielonej gawiedzi. Niczego takiego ku mojemu ogromnemu zaskoczeniu nie doświadczyłem. Nawet pomimo niekwestionowanego ścisku, nocni wędrowcy z latarkami odbijający się od wejść namiotów byli rzadkością. Stałym obrazem w trakcie festiwali, które oferują szeroki przekrój gatunkowy wykonawców, są tzw. „zgony”, leżące często w najmniej odpowiednich do tego miejscach. Podczas Brutal Assault oczywiście nie obyło się również bez takich przypadków, jednak w porównaniu z innymi festiwalami, były to odosobnione przypadki. Być może to zasługa pewnego rodzaju elitarności tej imprezy, która nastawiona jest na konkretnych odbiorców, którzy przyjeżdżają rzeczywiście żeby zobaczyć swoje ulubione zespoły, a nie tylko żeby tylko „poczuć klimat”.

Odliczanie do 21

Brutal Assault to festiwal z niepowtarzalną atmosferą. Organizatorzy stanęli na głowie, żeby zapewnić jego uczestnikom jak największy komfort i przyjemność z uczestnictwa w koncertach. Jednak podczas tegorocznej edycji plany często krzyżowała pogoda. Nie mam jednak wątpliwości co do jednego. Brutal Assault to festiwal, na który choć raz w życiu powinien pojechać każdy szanujący się fan ciężkiej muzyki z tej części Europy. Do następnej odsłony tego niezwykłego wydarzenia pozostał niecały rok, bogaty w kolejne ogłoszenia zespołów.

Podsumowanie:
Najlepsze koncerty: The Dillinger Escape Plan, Heaven Shall Burn, Sólstafir
Największe pozytywne zaskoczenie: Rosetta, Ne Obliviscaris, Amenra, Touche Amore
Największe rozczarowanie: Svartidauði
Najgorszy koncert: Cradle of Filth
WTF festiwalu: Sunn 0)))

Brutal Assault

Share. Facebook Twitter Pinterest LinkedIn Tumblr Email
Previous ArticleGod’s Favorite Drug
Next Article Netherfell: Nowe wideo, płyta i trasa koncertowa
Michał Smoll
  • Website
  • Facebook

"Knight Rider" to był dopiero serial.

Related Posts

Judas Priest: Relacja z Atlas Areny [27.06.2015]

Ursynalia 2014: Relacja z drugiego dnia festiwalu

Coma: „Rozpoczęcie sezonu wiosennego” – relacja z koncertu w Klubie Dekompresja

Najczęściej czytane
25 sierpnia 2022

Great September: Wielka muzyka zaczyna się od małych scen

23 września 2021

Soundedit ’21: Planetarium Lema, Skalpel i Lydia Lunch

17 sierpnia 2021

Mystic Festival 2022: Opeth, Mastodon, Killing Joke, Mayhem, Heilung i inni dołączają do programu

15 sierpnia 2021

Me And That Man: Fotorelacja z Poznania [12.08.2021]

12 sierpnia 2021

Soundedit ’21: L@ Woman, czyli płyta The Doors w całości na żywo

O nas | Skład redakcji | Dołącz do redakcji | Współpraca
2021 Deathmagnetic.pl

Type above and press Enter to search. Press Esc to cancel.