Jest jedna rzecz, z której można naprawdę się cieszyć. I nie mówię tu o tym nowym wynalazku, za pomocą którego właściciele mogą lizać swoje koty. Mam na myśli to, że zespoły szukające inspiracji w kinie grozy nie sięgają zbyt często po obraz w stylu „Morderczej opony” czy „Paranormal Activity”. Nie gustują w nich także panowie ze śląskiego zespołu Zombie Strippers From Hell, w przypadku którego już sama nazwa na wejściu gwarantuje rozrywkę może nie tyle bardziej wysublimowaną, co na pewno znacznie ciekawszą. „Tales From the OtherSide” to pierwszy album duetu z Pszczyny, wydany rok po EP-ce „Black Tides Rising”. I jak? Zobaczmy.
Na początek należy zaznaczyć, że nieważne, co wyczytacie o tym zespole w Internecie, nie usłyszycie tego, czego się spodziewaliście. A w każdym razie rzadko kiedy będzie to melodic death metal. Albo inaczej – zarówno melodie, jak i dobre riffy są na „Tales…” faktycznie, i, co więcej, wypadają całkiem przekonująco („Trapped under Ice” czy „Kill You”), jednak realny death metal z tej pszczyńskiej mieszkanki wyziera dość rzadko. Jeśli już, to głównie w wokalach („Dracula”, „Rising”), przeważnie jednak miesza się z wychodzącymi na pierwszy plan inspiracjami sięgającymi najodleglejszych pozornie gatunków.
W warstwie instrumentalnej pobrzmiewają niekiedy leciutko stare, dobre czasy Bullet For My Valentine (momenty w „Texas”), wczesne The Fright w bardziej metalowym wydaniu, echa takich horrorowych bandów jak Impaler czy nawet flirty ze stylistyką rockabilly w świetnym „Trapped Under the Ice”. Gdzie indziej przemykają jeszcze jakieś groove metalowe pozostałości, jednak i one nie pozwalają wysnuć z rozważań na temat „Tales…” jakichś konkretnych wniosków. Utwory na płycie charakteryzuje bowiem także silne wewnętrzne zróżnicowanie. I dotyczy to zarówno kawałków wolniejszych, jak i tych bardziej wystrzałowych. Jeszcze ciekawsze jest dodatkowo to, że w inne gatunki ucieka niekiedy warstwa instrumentalna, a w inne jeszcze wokal – tak dzieje się przykładowo z „Twenty One” czy z „Texas” (tu bardzo ładne wystylizowane wrzaski). Dzięki temu wydawać się może, że na debiutanckim albumie ZSFH znajduje się znacznie więcej utworów niż w rzeczywistości i, co jest w tych kręgach tematycznych jak najbardziej pożądane, kawałki stają się znacznie ciekawsze i zaskakujące. Nie jest tak, jak w przypadku kapel usilnie trzymających się jednego gatunku, że już po pierwszym utworze wiadomo, czego można spodziewać się po kolejnych ośmiu. Wręcz przeciwnie – z każdym niepowtarzalnym już później kolejnym psikusem ze strony ZSFH, słuchanie „Tales…” sprawia coraz większą frajdę.
Tym, co jednak szczególnie zwraca uwagę na krążku ZSFH jest czas trwania poszczególnych utworów – panowie rzadko schodzą poniżej 4 minut, a czasami podbijają jeszcze średnią, grając prawie 6 minut. I o ile gdy „Tales…” gra sobie w tle, ta tasiemcowa kompozycja nie drażni, to przy uważnym słuchaniu takie utwory jak „Hellraiser” stają się po prostu nieco uciążliwe.
Pozostając w horrorowych klimatach, można powiedzieć, że do debiutanckiego długograja śląskiej kapeli-hybrydy należy podchodzić właśnie jak do klasycznego filmu grozy. Liczy się ogólne wrażenie, a nie mało znaczące szczegóły. To właśnie dzięki tej zaznaczonej już na samym początku przez zespół gry z konwencjami, zarówno kicz, jak i drobne niedociągnięcia czy w wokalu czy w grze nabierają niepowtarzalnego uroku.
Jednym słowem: organizujecie imprezę? Puśćcie Zombie Strippers From Hell. A może szukacie ścieżki dźwiękowej pod waszą planowaną od miesięcy masakrę (niekoniecznie teksańską)? Tym bardziej posłuchajcie „Tales From the Otherside”. Nie pożałujecie, a i ja jestem jak najbardziej na tak. I właśnie planuję maraton z „Drogą bez powrotu”.
2. Texas
3. Hellraiser
4. Rising
5. Kill You
6. Lovesong
7. Twenty One
8. Trappen Under Ice
9. Train from the Otherside
10. Hatchet

WYRO(C)K
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets
- PIERWSZE WRAŻENIE9
- INSTRUMENTARIUM8
- WOKAL7
- BRZMIENIE8
- REPEAT MODE9
