Recenzja książki „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie”

1

W związku z premierą nowej płyty Foo Fighters postanowiliśmy poświęcić odrobinę więcej uwagi dokonaniom Dave`a Grohla. Dzięki uprzejmości Wydawnictwa SQN mieliśmy przyjemność zaznajomić się z wydaną w zeszłym roku książką „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie”. Lektura ta obszernie opisuje dokonania muzyka, a nawet wykracza poza jego twórczość stanowiąc inspirujące kompendium wiedzy.

Konkurs: Wygraj książkę "Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie"

Paul Brannigan to profesjonalny dziennikarz, który od ponad dwudziestu lat współpracuje z takimi magazynami jak „Metal Hammer”, „Q”, „Mojo” czy „Classic Rock”. Jest również autorem biografii Metalliki „Birth School Metallica Death”. Taka rekomendacja wystarczy, aby zainteresować się książką. W przypadku „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie” dostajemy jednak coś więcej. Branningan zna Dave`a od 1997 roku, a od kilku lat jest po prostu jego przyjacielem. Dodając do tego fakt, iż główny bohater tej pozycji to jedna z najbarwniejszych oraz najbardziej zapracowanych postaci współczesnego rocka, dostajemy produkt znacznie wyróżniający się na tle konkurencji.

Zalety wymienionych przeze mnie czynników odczuwalne są w tej książce od pierwszej do ostatniej strony. Wiedza Branningana jest ogromna, a do tego autor doskonale potrafił ją uporządkować. Jak na pozycję biograficzną przystało zachował stosowną chronologię. Ciekawie przytacza jednak wypowiedzi Grohla oraz innych osób z czasów późniejszych. Opisując jeden wątek potrafi wskazać na wypowiedź Dave`a z początku lat 90. oraz wywiadu przeprowadzonego kilkanaście lat później, z myślą o książce.

Recenzja książki „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie”

Już we wstępie zaznaczyłem, iż  „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie” to nie tylko muzyka. Historia lidera Foo Fighters została bowiem rozpoczęta od przyjazdu do Ameryki jego pradziadka, Johna Grohola (tak, Grohola). Dostajemy zatem ciekawy rys historyczny, który dosadnie podkreśla, iż „chcieć, to móc”, co pasuje do Grohla idealnie. Co więcej, przekonujemy się, że wspomniana maksyma charakteryzowała również jego matkę oraz ojca pałającego się dziennikarstwem, a następnie polityką. Wróćmy jednak do spraw dla nas najistotniejszych…

Nasz dom był pełen dobrej muzyki.

Jeśli szukacie lektur o scenie hardcore/punk, to sięgnijcie po „Oto moje (po)wołanie”. Chcecie zgłębić tajniki grunge`u zrodzonego w Seattle? Również uda Wam się to dzięki Brauningowi oraz opowieściom Grohla. Nie spodziewałem się, iż biografia DG będzie tak ciekawa zanim autor zacznie opisywać losy Nirvany, a później Foo Fighters. Czytanie tej książki było wielką przyjemnością, ponieważ jest ona bardzo różnorodna. Po pierwsze, autor odnosi się do artykułów i recenzji z takich magazynów jak Rolling Stone, Maximumrocknroll czy Pitchfork, a po drugie sam posiada wielką wiedzę i nie ma oporów by się nią dzielić. W opisywanej książce znajdziecie interpretacje pierwszych dokonań Grohla czy Kurta Cobaina tworzącego demo Fecal Matter. Jeśli to komuś byłoby mało źródeł informacji – Brannigan dotarł do wielu osób związanych z Grohlem. Cytowania Josha Homme`a można było się spodziewać. Jednak wypowiedzi Iana MacKaye`a z legendarnego Minor Threat, a także kolegi z pierwszego zespołu czy też ucznia opowiadającego o matce Grohla przyjemnie mnie zaskoczyły.

Recenzja książki „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie”

Biografia napisana przez Paula Branningana jest niesamowicie inspirująca. Poznajemy w niej wszystkie wzloty i upadki Dave`a Grohla oraz jego zespołów. Kto z Was powiedziałby, że Nirvana grająca na festiwalu w Reading pogrążona była w głębokim kryzysie? Dowiadujemy się tego, ponieważ Dave podszedł do rozmów z autorem książki jak do rozmów z przyjacielem. Brzmią one tak, jakby zapomniał, że spowiada się właśnie przed wszystkimi fanami. Nie brakuje więc słów krytycznych o fatalnych występach Kurta, np. podczas koncertu w Sao Paulo lub wypowiedzi dotyczących Courtney Love. Wypowiedzi, które z pewnością nie przypadły jej one do gustu.

Brakuje mi też Kurta, który często pojawia się w moich snach, zarówno tych dobrych, jak i smutnych czy popierdolonych.

Jeśli czekacie na przedstawienie mankamentów książki „Dave Grohl. Oto moje (po)wołanie”, to się ich nie doczekacie. Niektórzy z Was pomyślą może, iż jestem maniakiem twórczości DG. Już teraz oświadczam, że tak nie jest. Uwielbiam ostatnią płytę Foo Fighters, twórczość Nirvany oraz przygody Dave`a z Queens Of The Stone Age. Do ślepej miłości jest mi jednak daleko. Szczerze polecam Wam pozycję od Wydawnictwa SQN, ponieważ jest ona profesjonalnie przygotowana. Napisana przez profesjonalistę i traktująca o profesjonaliście, inspirująca dla fanów muzyki, ale również bardzo życiowa. W moim rankingu zajmuje obecnie zaszczytne 3. miejsce, tuż za bawiącym do łez „Ja, Ozzy” oraz fenomenalną „Wojną totalną” Jarka Szubrychta.

Udostępnij to

O autorze

piotrek-665

Księżyc milczy piotrek665