Grupa Farben Lehre budzi ogromne kontrowersje wśród fanów muzyki rockowej w Polsce. Odbiorcy płockiej kapeli podzielili się na zwolenników ich specyficznego podejścia do punku oraz tych, którzy mają problem z zaklasyfikowaniem grupy do wspomnianego gatunku. Jednak Farben Lehre to bez wątpienia ważny element w historii polskiej muzyki rozrywkowej. Nawet jeśli nie spełnia oczekiwań „trÓ” punkowców, bardzo często staje się „kładką” (dla ludzi szukających swojej niszy) między muzyką stosunkowo popularną, a niezależnymi wyznawcami hasła „No future”. Próby opisania historii zespołu Wojtka Wojdy podjął się Kamil Wicik w książce „Bez pokory”. Z jakim skutkiem?

Nie należy oceniać książki po okładce, jednak w przypadku „Bez pokory” już na niej znajdujemy ważną informację, która może mieć wpływ na nasze nastawienie do lektury. Współautorem biografii jest Wojciech Wojda, niekwestionowany lider Farben Lehre. Plus takiego rozwiązania nasuwa się jeden. Kto lepiej opowie i pomoże spisać historię zespołu, któremu poświęcił całe życie, jak nie jego założyciel i niezmienny członek od 86 roku. Mimo to na pierwszy plan wysuwają się minusy tego posunięcia. Czytając biografię można mieć wrażenie, że wokalista przejął kontrolę nad jej formą i powstawaniem. Bardzo dużo miejsca autorzy poświęcają osobie Wojtka. Jest to zrozumiałe, bo Wojda wykazuje się od lat ogromną charyzmą i siłą charakteru, co od zawsze sprawiało, że między nazwą Farben Lehre, a jego nazwiskiem można było postawić znak równości. Jednak przesyt opisów osobistych relacji z muzykami oraz innymi przedstawicielami branży kłuje w oczy. W szczególności, że każdy konflikt i potknięcie Wojtka jest skrzętnie usprawiedliwiane i owijane w zachwyt nad jego determinacją. Nie było mnie przy tych sprzeczkach, rozliczeniach z wytwórniami i parterami tras, więc nie mogę oprzeć swojego stanowiska na niezbitych argumentach, ale przyznajcie, że rzeczywistość, w której wszyscy naokoło są źli, a lider grupy zawsze w porządku jest mało wiarygodna. Ostatni rzucający się w oczy minus biografii to częsta, być może celowa, ale dla mnie niezrozumiała powtarzalność informacji. Jedni liczą słowa „love” w utworach Beatlesów, inni krzyki „yeah!” Jamesa na koncertach Metalliki. Czytając tę biografię zaczęłam liczyć ile razy autorzy poinformują mnie o tym, że Kuba Wojewódzki założył pismo „Brum”. Ale dobrze, tym którzy nie wiedzieli, na pewno się utrwaliło.
Duży plus „Bez pokory” to liczne anegdoty oraz komiczne sceny z życia płockiej kapeli, które nadają wygodny dla czytelnika rytm pochłaniania książki. Młodsi czytelnicy nie raz uniosą brwi ze zdumienia czytając o różnicach między polską i niemiecką rzeczywistością kilkanaście lat temu, o okresie PRL-u nie wspominając. Lekturę ułatwiają także krótkie rozdziały, które oznaczane są tytułami utworów grupy i które w spójny sposób dzielą długoletnią karierę zespołu na poszczególne etapy. Autorzy w bardzo zrozumiały i przystępny dla wszystkich sposób wyjaśniają procesy zmian w muzyce Farbenów. Przed zapoznaniem się z biografią powody oraz konsekwencje przejścia zespołu z mrocznego, gitarowego grania do wplatania w utwory elementów ska i reggae nie były dla mnie oczywiste. Książka w doskonały sposób ukazuje także surowe zasady działania biznesu muzycznego i może być przestrogą dla czytelników, którzy sami próbują swoich sił w tej branży.
Ciekawym elementem biografii jest dołączona do niej płyta z pięcioma utworami grupy, z których cztery miały tu swoją premierę. Mimo że nowe aranżacje nie do końca mnie przekonują i wolę mniej ugłaskane, surowe brzmienia w muzyce punkowej, to podejrzewam, że jeszcze nie raz włączę ten krążek głównie ze względu na gościnny udział Gutka z Indios Bravos, który nadaje muzyce Farbenów ciekawej świeżości.
Dzieło Wicika, Gnońskiego i Wojdy według mnie lepiej sprawdziłoby się w formie wywiadów rzek z zarysowanym tłem historycznym. Dałoby to szansę samodzielnej oceny czytelnika z czyim zdaniem się zgadza, ponieważ autorzy nie pozostali w swoich opiniach bezstronni. Jednak mimo to „Bez pokory” wielokrotnie mnie rozbawiło, zaciekawiło oraz dostarczyło sporo nowej wiedzy nie tylko o zespole, ale też biznesie muzycznym i relacjach między ludźmi. Książka dzięki językowi, którego używają autorzy czyta się sama, a dla fanów Farben Lehre jest na pewno lekturą obowiązkową.
Wyro(c)k
0-10 Sad But True
11-20 Bad Reputation
21-30 Wild Thing
31-40 Satisfaction
41-50 Another Brick in the Wall
51-60 Proud Mary
61-70 Highway to Hell
71-80 2 Minutes to Midnight
81-90 Ace of Spades
91-100 Master of Puppets
- Warsztat Autora7
- Treść8
- Walory estetyczne10
