Jeszcze niedawno prezentowaliśmy Wam nasze muzyczne propozycje na alternatywną Wigilię i Boże Narodzenie, a już niedługo pojawi się kolejna okazja do świętowania. Sylwester. Przełomowy moment, w którym z sentymentem i łezką w oku podsumowujemy miniony czas oraz planujemy, jak sprawić żeby następny rok był bardziej udany. Wielu z Was spędzi imprezę Sylwestrową w gronie, w którym gusta muzyczne będą pomieszane. Aby uszanować siebie nawzajem, a jednocześnie nie zapomnieć, co nam w duszy gra, przedstawiamy Wam listę rockowych i metalowych kawałków, które sprawdzą się na każdej imprezie i stworzą doskonałą okazję do przekonania swoich oporniejszych znajomych, że te nasze szatany, to jednak nie są takie straszne, jak je malują. Bawcie się dobrze, grubo, ale bezpiecznie! A w wolnej chwili poczytajcie nasze podsumowania ro(c)ku, które skrzętnie dziergamy dla Was od jakiegoś czasu.
1.Metallica – Whiskey In The Jar //Choinek
„Whiskey In The Jar” to tak naprawę ludowa, irlandzka przyśpiewka o rozbójniku rzekomo zdradzonym przez swoją żonę. Kapele rockowe (i chwała im za to) często czerpią inspirację z legend, mitologii czy folkloru, jednak ten utwór jest zdecydowanie jednym z częściej wykorzystywanych źródeł zapożyczeń. Na warsztat brały go między innymi kapele takie jak Smokie, Flogging Molly, Grateful Dead oraz bezpośredni wzór Metalliki – Thin Lizzy. Popatrzcie na ten klip. Czy istnieje coś, co bardziej odzwierciedla stereotypową, amerykańską imprezę po koncercie? Na pewno. Ale ja proponuję ten kawałek, bo bez niego nie wyobrażam sobie imprezy. Przepchnęłam u rasowego techno didżeja na swojej osiemnastce, więc wszędzie się uda.
2. Eagles of Death Metal – I Want You So Hard //Michał Smoll
Trudno w dzisiejszych czasach o zespół bardziej oddający kwintesencję rock’n’rolla niż Eagles Of Death Metal. Muzyka komponowana przez duet Homme-Hughes jest niezobowiązującą i prosta, a przy tym przyjemna i niosąca do tańca. Spróbujcie jednak rzucić nazwę Eagles of Death Metal wśród osób, które nie mają pojęcia a o rock’n’rollu a na metal reagują alergicznie, a gwarantuję, że błyskawicznie, staniecie się persona non grata przy urządzeniach do odtwarzania muzyki.
3. Solefald – Vitets Vidd i Verdi //Frey
Black metal to bardzo ciężki gatunek, w który trudno jest wejść z marszu. Wiele osób mówi, że trzeba do niego dojrzeć. I jakkolwiek sporo racji jest w tym stwierdzeniu, są utwory, które mogą być słuchane przez niewtajemniczonych, jednocześnie zachowując klasę. Jednym z takich przykładów jest norweski duet Solefald. Ich muzyka to wariactwo industrialowo-blackowe, bardzo melodyczne. Utwór pochodzi z płyty Norrøn Livskunst.
4. Corruption – Hang’n’ Over – //Potwór z Bagien
A od Potwora będzie coś polskiego. Sylwestrowa impreza nie obejdzie się bez dobrego stonera! Ten kawałek nadaje się również wyśmienicie na poimprezowego kaca. Kto zna ten wie, że świetny kawałek, kto nie zna – nadrabiać zaległości, ale już!
5. Tankard – Die With A Beer in Your Hand //Kurai
Czymże jest dobra impreza sylwestrowa bez odpowiedniego nawilżenia gardła? Nikt nie lubi siedzieć „o suchym pysku”, a w szczególności panowie z Tankard. Dobra porcja thrashowej agresji w brzmieniu i dużo alkoholizacji w słowach nie jednego ich utworu to idealny przepis na to, aby wyszaleć się do upadłego i godnie przywitać nowy rok. Utwór pochodzi z płyty 'Beast of Bourbon’ z 2004r.
6. Steel Panther- Party Like Tommorow is the End of the World //Vincent13
Na imprezę glam metal jak znalazł, a kto jak kto, ale Steel Panther wiedzą jak rozkręcić party. Piękne panie w teledysku, luzacki tekst (choć i tak bardzo grzeczny jak na Stalową Panterę) i niegrzeczne zabawy, na które sam Rogaty dał się namówić. Let’s make Party!
