Która to już moja playlista? Trzecia? Czwarta? W sumie nieważne. Podzielę się dziś z Wami czterema utworami, które ostatnio dość często goszczą w moim odtwarzaczu. Oczywiście zachęcam do lektury poprzednich playlist!
The Jimi Hendrix Experience – Little Wing (z albumu „Axis: Bold As Love”)
W mojej skromnej opinii jest to najpiękniejszy utwór jaki kiedykolwiek powstał. Jimi stworzył wspaniałą melodię z genialną progresją akordów, która jest świetnym tłem dla tytułu i tekstu, który gitarzysta poświęcił swojej byłej dziewczynie. Fantastycznym akcentem podkreślającym utwór są dzwonki. Hendrix świetnie przekazuje emocje swoim gorzkim wokalem. Instrumentalnie jest to świetny przykład lekko psychodelicznej gry Jimiego i jazzowej perkusji Mitcha Mitchella. Jeśli nie słyszeliście 'Little Wing’ (w co bardzo wątpię), czym prędzej to uczyńcie.
Gojira – Silvera (z albumu „Magma”)
Muszę przyznać, że musiałem przesłuchać nowy utwór Francuzów kilka razy, zanim na dobre się do niego przekonałem. Jaki jest ten utwór, tak w skrócie? Dobry. Nawet bardzo. Potężny kawałek z wyraźnie słyszalną inspiracją muzyką wschodnią. Oczywiście od razu możemy rozpoznać, że słuchamy Gojiry. Bracia Duplantier nadal grają z pasją, słyszymy mnóstwo charakterystycznych dla zespołu elementów, jednak utwór wyrażnie się różni od ich poprzednich dokonań. Mamy tu więcej czystych wokali, które prawdopodobnie staną się jednym ze znaków rozpoznawczych „Magmy”.
Rival Sons – Open My Eyes (z albumu „Great Western Valkyrie”)
Jak ja się cieszę, że są jeszcze takie zespoły. Rival Sons świetnie nawiązują do lat 70-tych w swoich utworach. Z głowy nie może mi do tej pory wyjść czwarty album Amerykanów. Fantastyczne kompozycje nawiązujące do klasycznego rocka i ocierające o psychodelię, a także muzykę progresywną. Oczywiście główną rolę gra gitara Scotta Holidaya i wokal Jaya Buchanana – dlatego właśnie prezentuje utwór 'Open My Eyes’. Fantastyczna ścieżka perkusyjna Mike’a Mileya, dość mocno przypominająca zeppelinowskie 'When The Levee Breaks’ i bardzo ciekawy motyw basowy Dave’a Beste. Już niedługo premiera kolejnego krążka Sonsów – „Hollow Bones”. Mam nadzieję, że usłyszymy przynajmniej równie dobre kompozycje.
Deftones – Phantom Bride (z albumu „Gore”)
'Phantom Bride’ to mój ulubiony utwór z nowego krążka Amerykanów. Kojący motyw gitarowy Stephena Carpentera w połączeniu ze spokojną linią basową Sergio Vegi i wysokim wokalem Chino Moreno tworzy świetny utwór na nocną przejażdżkę lub spacer po mieście. Świetnie tu pasuje solo, które gościnnie zagrał Jerry Cantrell z Alice In Chains. Naprawdę gorąco polecam też resztę albumu – idealne połączenie elektronicznych brzmień z ciężką muzyką gitarową.
