Kolejna playlista, kolejne niespodzianki. Tym razem utwory prezentuje nasz czytelnik Jakub. Zachęcamy do wysyłania swoich playlist – z chęcią poznamy wasze odkrycia muzyczne. 🙂
Trivium – ‘Incinteration: The Broken World’ („Vengence Falls”)
Zaczniemy od cholernie dobrego, ale i niedocenianego zespołu – Trivium. Trzonem i nieodłączonym elementem tej zajebistej kapeli jest Matt Heafy. Ten człowiek ma zaledwie 29 lat, a już stworzył kawałki, czy nawet płyty godne heavy-metalowych legend. Utwór, który wybrałem, pochodzi z płyty ‘Vengence Falls’. Piekielnie dobry album, pod wieloma względami. Jednak ‘The Broken World’ zdecydowanie odbiega od całości. Muzycznie utrzymany w dość obojętnym klimacie, tekstowo zabiera słuchacza do zagmatwanego i rozbitego świata, świata zespołu Trivium, którego nie mogło zabraknąć na mojej liście.
- Metallica – ‘The Unnamed Feeling’ („St. Anger”)
Oho, już widzę falę strachu i niezadowolenia! FUCK IT ALL AND NO REGRETS! Ten album jest czymś wyjątkowym, niespotykanym. Uważam, że niewielu ludzi potrafi upakować samego siebie w tak skompresowanej i szczerej dawce . ‘The Unnamed Feeling’ dobitnie trafia w środek nas samych, większość tekstu, jeżeli tylko odpowiednio wsłuchasz się w słowa Hetfielda, dotyczy nas samych, więc czym się różnimy? Część na czystej gitarze jest za każdym razem powodem do ciarek i dreszczy na całym ciele – niczym pretensje wykrzyczane w twarz:
‘Get the fuck out of here
I just wanna get the fuck away from me
I rage, I glaze, I hurt, I hate
I hate it all, why? why? why me?
I cannot sleep with a head like this
I wanna cry, I wanna scream
I rage, I glaze, I hurt, I hate
I wanna hate it all away’
- Black Label Society – ‘Angel Of Mercy’ („Catacombs of Black Vatican”)
Większość ludzi w moment stwierdzi, że wstawiłem coś w rodzaju ‘Nothing Else Matters’ u Metalliki czy ‘Enjoy The Scilence’ u Depeche Mode – cholerny, komercyjny utworek w wykonaniu Zakka. Przyznam się szczerze, że usłyszałem ten utwór niedawno. Sam nie wiem dlaczego tak wyszło, być może wracałem do niego po raz n-ty i dopiero teraz wysłuchałem go w całości. W tym wyborze byłem samolubem do kwadratu – solo z tego utworu jest niezwykłe. Pan Wylde z reguły biegał po całym gryfie pokazując wszelakie możliwe zdolności jakie posiada na gitarze – nie zaprzeczam, jest zajebistym gitarzystą. Jednak tutaj usiadł, zaśpiewał utwór o … właśnie, sami spróbujcie zrozumieć jego intencje. Jednak przy improwizacji wyrywa się na chwilę z balladowego stylu i przeniósł ten kawałek na zupełnie inny poziom.
- Carrion – „Krótkowzorczne Zera” („Dla Idei”)
Panowie z zespołu Carrion wypuścili niecały rok temu album o tytule „Dla Idei”, który w dosadny sposób pokazał, że zanurzyli się teraz w zupełnie inny gatunek, a kawałek „Krótkowzroczne zera” jest tego najlepszym przykładem. Mam jednak wrażenie, że prawie nikt o nich nie słyszał. Tych, którzy nie spotkali się jeszcze z chłopakami z Radomia chętnie poinformuje, że ich płyta znajduje się nawet na półkach sklepowych, więc może czas zacząć doceniać lokalną/krajową muzykę? Wbrew pozorom w ostatnich latach zrobiło się bardzo ciekawie w polskim rocku czy metalu. Sprawdźcie koniecznie!
