Nazywany często Elvisem XXI wieku Josh Homme znany jest głównie z hitów takich, jak 'No One Knows’, 'Sick, Sick, Sick’, '3’s & 7’s’ czy 'Make It Wit Chu’. Znane zarówno amatorom słuchania muzyki w samochodzie po drodze do pracy, fanom konsolowej serii Guitar Hero, a nawet starym wyjadaczom – tym ostatnim nie tylko dlatego, że Queens of The Stone Age to kawał dobrej muzyki. Oprócz swojego głównego zespołu Josh Homme brał również udział w bardziej niszowych projektach.
Podobnie jak w przypadku naszego poprzedniego bohatera Mike’a Pattona wszystko zaczęło się w szkole. To za znienawidzonymi przez każdego nastolatka murami przyszły frontman QOTSA razem z kolegami Johnem Garcia oraz Brantem Bjorkiem założył zespół o roboczej nazwie Katzenjammer. Po wpisanych w wiek dojrzewania zmianach zdania i nastroju nastolatkowie ostatecznie nazwali się Kyuss i pod takim szyldem grali już do końca istnienia zespołu. Zespół nakreślił przyszłym pokoleniom ramy i granice stoner rocka. Po obiecującym debiucie nazwanym „Wretch” na sklepowe półki w przeciągu następnych czterech lat trafiły trzy krążki, na których gitarowe brzmienie Josha Homme pokazywało w jasny sposób miejsce inspiracji całego zespołu – pustynia, piach, palące słońce, zapach benzyny. Nie bez powodu aż do dnia dzisiejszego Kyussa najlepiej słucha się latem, w upały, kiedy miejski afsalt staje się miękki, a każde wyjście na zewnątrz to potężne uderzenie żaru. To właśnie „Blues For The Red Sun”, „Welcome to Sky Valley” i „…And the Circus Leaves Town” przeniosły letnie męczarnie na język świetnej, stoner rockowej muzyki.
Nic jednak nie może trwać wiecznie. Już przy premierze ostatniego albumu Kyussa, mimo pochlebnych recenzji, pojawiły się narzekania fanów na to, że zespół powoli zaczyna zjadać własny ogon, a stonerowa konwencja zaczyna wychodzić muzykom bokiem. Z szeregów formacji odeszli również basista Nick Olivieri oraz perkusista Brant Bjork, który był autorem hitów 'Green Machine’ czy 'Gardenia’. Kropką nad i okazała się być kłótnia Josha Homme z Johnnem Garcia, która położyła kres jednemu z najlepszych stonerowych zespołów wszech czasów. Co jednak spowodowało, że Homme nazywany jest niekiedy Elvisem XXI wieku? Czemu ten pozostający w ukryciu gitarzysta Kyussa stał się nagle gwiazdą światowego formatu? Cóż, mając świadomość swojego istniejącego, lecz nierozwiniętego jeszcze talentu wokalnego Homme postanowił objąć funkcję gitarzysty i wokalisty w swoim nowym zespole.
Tak właśnie Queens of the Stone Age pozyskało swojego frontmana, który do dziś przewodniczy formacji. Zaczęło się dość kyussowo, od mocno pachnącego stonerem debiutu. Przez kolejne lata QOTSA zionęła narkotykami, hard rockiem, potem znów stoner rockiem by wreszcie, utrzymując rockową konwencję, stać się stałym bywalcem prograów telewizyjnych czy ceremonii rozdania nagród Grammy.
Queensi są na tyle dużym, szczególnie w USA, projektem, że poboczne wyskoki Hommego można policzyć na palcach jednej ręki. Warto przede wszystkim wspomnieć o Them Crooked Vultures – supergrupie stworzonej wespół z Johnem Paul Jonesem, Davem Grohlem oraz wspierającym skład na koncertach Alainem Johannesem. Każda z wielkich muzycznych osobowości wnosi do zespołu coś od siebie, jednak najłatwiej TCV przedstawić jako fuzję pomysłów Led Zeppelin i Queens of the Stone Age. Z powodu natłoku obowiązków każdego z muzyków na sklepowych półkach pojawił się od 2010 roku jedynie jeden, debiutancki album TCV, który zebrał bardzo pozytywne recenzje.
Pozostałe projekty poboczne? Poza przelotną współpracą z muzykami takimi jak Foo Fighters, PJ Harvey lub Masters of Reality Homme w projekcje Desert Sessions Josh zasiada za zestawem perkusyjnym w formacji Eagles of Death Metal zahaczającej w swoich utworach o muzykę rockową i alternatywną. Dlaczego Josh uderza w gary zamiast grać, jak zawsze, na gitarze? Sytuacja wyglądała podobnie, jak w przypadku… Elvisa Presleya, który chciał dostać rower, a musiał „zadowolić się” gitarą. Rodzice Hommego stwierdzili, że perkusja będzie zbyt głośna.
Jakie plany na przyszłość? Powstaje nowa QOTSA, konto TCV po raz pierwszy od 5 lat dodało post na Twitterze, a 2 października na sklepowe półki trafia pierwszy od 7 lat krążek Eagles of Death Metal zatytułowany „Zipper Down”. Homme bardzo aktywnie działa na scenie muzycznej, dystansuje się jednak od swojego macierzystego projektu, Kyussa. Zespół został reaktywowany na serię koncertów, początkowo pod nazwą Kyuss Lives!, a następnie Vista Chino, jednak to właśnie Homme jest jedynym brakującym elementem pierwotnej układanki.

