Kanał Impact Metal Channel zaczepił ostatnio Mario Duplantiera i zapytał o kilka spraw w niespełna piętnastominutowym wywiadzie. Poza poruszaniem spraw lokalnych i bieżących jak trwająca obecnie trasa Gojiry, perkusista zdradził nieco szczegółów na temat nadchodzącego krążka swojej formacji.
Musimy nagrać gitary, bas, wokale, zrobić miks i album będzie gotowy. To są jednak tylko detale. Nagrana już perkusja to fundament, kompozycje są już gotowe.
Zawsze staramy się być kreatywni i aktywni, a nie mamy niestety możliwości by zamknąć się w domu na 2 lata po to, żeby napisać utwory na nowy album. Piszemy więc w trasie, niekiedy staramy się znaleźć pomysły w brudnym, ciasnym busie. Joe bierze gitarę, a ja próbuję zagrać coś do riffów na kolanach. Proces tworzenia utworów na nowy krążek trwał w tym przypadku wyjątkowo długo, zaczęliśmy prawdopodobnie już w 2013 roku podczas trasy ze Slayerem po USA, Staraliśmy się codziennie szukać nowych pomysłów w podróży i często zapisywaliśmy je na komputerze.
Perkusista Gojiry znany jest również ze swojego talentu plastycznego – to on jest właśnie odpowiedzialny za wszystkie okładki i graficzne projekty zespołu. Zapytany o to, czym by się zajmował gdyby nie był muzykiem ani grafikiem, odpowiedział krótko:
Nie mam pojęcia.
