Sir Ozzy Osbourne. Brzmi dumnie, prawda? Tak jak sir Elton John czy sir Mick Jagger. Również Keith Richards mógł stawiać przedrostek ‘sir’ przed swoim imieniem jednak nie przyjął tytułu szlacheckiego. Teraz wiemy, że Ozzy Osbourne nie poszedłby w jego ślady. W wywiadzie dla timeoutdubai.com wokalista odniósł się do internetowej petycji o nadanie mu tego miana:
Słyszałem o tym. Tytuł szlachecki to byłoby coś! No, a moja żona została by ‘Lady’ co również wydaje się całkiem fajne. Jednak jeśli to się nie stanie, to nie będę tym specjalnie przejęty. Naprawdę nigdy nie sądziłem, że uda mi się wybić gdzieś poza Aston (miasto rodzinne – przyp. red.).
O powrocie Black Sabbath powiedział:
To prawdziwa wisienka na torcie. Jestem oczarowany sukcesem ostatniej płyty, koncertujemy na całym świecie! Ostatnie lata są naprawdę niezwykłe.
Przypomnijmy, że zespół Black Sabbath po sukcesie albumu „13” zapowiedział, że planuje nagrać jeszcze jedną płytę. Ozzy chce kontynuować również swoją solową karierę.
