Gitarzysta był w zespole od początków jego działalności. Grał tam przez 3 lata, po czym w 1983 r. zdecydował się dołączyć do Metalliki. Po latach, w wywiadzie z British GQ, tłumaczy tę decyzję:
Założyłem Exodus, kiedy miałem 15 czy 16 lat i do czasu, kiedy skończyłem 20, przechodziliśmy przez różne zmiany personalne. Były pewne spory pomiędzy mną a innymi członkami zespołu. Zaczęli brać inne narkotyki niż ja. [Śmiech] To nas podzieliło i właśnie wtedy przyszło zaproszenie ze strony Metalliki, a ja z niego skorzystałem. Rzeczy nie miały się najlepiej w Exodusie, ale po moim odejściu naprawili to i się zjednoczyli. Drugą kwestią jest fakt, że w pewnym sensie, po zobaczeniu Metalliki, uważałem, że prawdopodobnie mogę być lepszy, grając z nimi. I tak się też stało. Myślałem też sobie, że ci goście są naprawdę świetni, ale ze mną mogą być jeszcze o wiele lepsi. Dosłownie 2 tygodnie później dostałem telefon, w którym zapraszali do dołączenia do zespołu. To było prawie jak przeznaczenie. Kiedy usłyszałem, jak moi przyjaciele mówią, żebym przyjechał do Nowego Jorku, to czułem się, jakbym spodziewał się tego. To było po prostu dziwne uczucie. Kiedy spojrzę w przeszłość, to odnoszę wrażenie, jakbym spełnił swoje przeznaczenie i miał pewną świadomość.
https://www.facebook.com/BritishGQ/videos/10155255212686051/
