Ostatnio lider Iron Maiden podzielił się swoim sposobem na długowieczność zespołu. Tym razem też trochę o wieku, ale w zupełnie innym kontekście. Wokalista opowiada o swoich fanach oraz o tym, dlaczego woli widzieć tych młodszych podczas występów. W wywiadzie z San Francisco Chronicle mówił:
Co sprawia, że Iron Maiden wciąż jest atrakcyjne i oddziałuje na ludzi? Fakt, że żyjemy w swoim własnym świecie. Nasza baza fanów jest trochę jak sklejka złożona z wielu warstw w różnych grupach wiekowych. Każda warstwa przylega do następnej i nie odrywają się. Ludzie przychodzą na nasz występ i oczekują, że zobaczą osoby w moim wieku, podczas gdy zastają mnóstwo dzieciaków między 15 a 28 rokiem życia. Nie chcę wychodzić na scenę i widzieć wapniaków w moim wieku. Oni przychodzą, ale nigdy nie zobaczysz ich w mosh picie. Głównie stoją przy toaletach z powodu problemów z prostatą. Lubimy widzieć zapalone dzieciaki skaczące wokół. To sprawia, że nasze serca mocniej biją. Nasza muzyka wciąż jest zażarta, zacięta. Nadal prowokuje.
