Parę dni temu informowaliśmy, że na trasę koncertową wróci nie tylko hologram Dio, ale i Franka Zappy. Jak poinformowano na facebooku artysty, udział w przedsięwzięciu mieli wziąć jego najbardziej znani współpracownicy, m.in. gitarzyści Steve Vai i Adrian Belew. Okazuje się, że ten drugi po „przemyśleniu spraw” zrezygnował z wzięcia udziału w koncertach. Belew wyjaśnił sytuację we wpisach na swoim facebooku. Pierwszy był utrzymany w neutralnym tonie:
Myślę o Franku Zappa jako o moim mentorze. Wiem, że nigdy nie odpłacę się za możliwości, które mi dał. Szczerze mówiąc odegrałem bardzo małą rolę we wszechświecie Zappy i zawsze czułem, że przypisuje mi się więcej niż na to zasługuję.
Jednak wykorzystuję każdą szansę, by oddać cześć i honor Frankowi, więc kiedy jeden z jego synów dzwoni do mnie, by wyjaśnić możliwość serii koncertów przez 18 miesięcy, jestem gotów tego wysłuchać.
W naszej krótkiej rozmowie Ahmet wyjaśnił koncept hologramu i spytał czy jest to coś, czego mógłbym być częścią. Nie wydawało mi się, by fani Franka mogli uznać to jako niesmaczne. Wprawdzie nie przemyślałem tego do końca.
Powiedziałem Ahmetowi, że jeśli będę czuł, że to świetna okazja, by świętować Franka muzykę, tak, rozważyłbym możliwość bycia częścią tego przedsięwzięcia. Spytał czy ma moje pozwolenie użycia mojego nazwiska w ogłoszeniu, więc dałem mu to pozwolenie.
Dwie godziny później, gdy post zebrał już dość sporo negatywnych komentarzy, Belew opublikował swoje stanowisko:
Oto moje ostateczne myśli na temat całej tej sprawy z Zappą: z całym szacunkiem, wykluczcie mnie.
Nie będę grał muzyki Zappy w najbliższej przyszłości w żadnej sytuacji.
Cała ta sprawa jest za bardzo uszczypliwa i dzieląca.Zawsze będę mówił, że podziwiam Dweezila za granie muzykie jego ojca tak cholernie perfekcyjnie. Pamiętam czas spędzony z młodą Moon i to, jak bardzo ją polubiłem. Niedawno poznałem też po raz pierwszy Divę (pracuje na trasie Billy’ego Boba Thortona) i była dla mnie bardzo miła. Pomimo że jeszcze nie poznałem osobiście Ahmeta, także był dla mnie miły. Wcześniej w tym roku poprosił mnie o napisanie tekstu do nadchodzącego halloweenowego boxu Zappy i traktował mnie z szacunkiem.
Wiem jedno: Frank kochał swoją rodzinę.
Mam wiele pozytywnych, kreatywnych rzeczy do roboty. Mam nadzieję, że wam się spodobają. Żadna z nich nie jest związana z obecnym światem Zappy, ale zawsze będę czcił i kochał Franka.
Adrian Belew wydał właśnie debiutancką płytę z zespołem Gizmodrome (w którego skład wchodzi także m.in. perkusista The Police Stewart Copeland) oraz rozmawia z King Crimson na temat możliwości powrotu. Na razie, zgodnie ze słowami Roberta Frippa. ma status „nieaktywnego członka”.
Nasz wywiad z Adrianem Belew przeczytacie tutaj.
https://www.youtube.com/watch?v=99TEFsL-S4o
