Temat problemów psychicznych wśród przedstawicieli branży muzycznej jest ostatnimi czasy bardzo powszechny – wystarczy wspomnieć o niespodziewanych samobójstwach m.in. Chestera Benningtona i Chrisa Cornella! Jak się okazało z podobnymi kłopotami zmagał się frontman m.in. Neurosis – Scott Kelly. Muzyk opublikował ostatnio na Facebooku obszerny post, w którym przyznał, iż sam pomimo diagnozy choroby psychicznej odstawił leki, co doprowadziło do wyrządzenia wielu krzywd swoim bliskim.
Poza wyrażeniem skruchy, kompozytor przestrzega przez tym swoich słuchaczy/czytelników, a zarazem apeluje, by nie traktowali choroby umysłowej jako powodu do wstydu i zwrócili się o pomoc:
Przez większość życia zmagałem się z chorobą psychiczną. Starałem się ją ukrywać przez ludźmi z pracy, jak i publicznością. Moja rodzina niestety bardzo ucierpiała na tym wszystkim. Jakiś czas temu zrezygnowałem z zażywania leków, gdyż myślałem, że już ich nie potrzebuję, z jakiegoś powodu uważałem, że wszystko jest w porządku. Doprowadziło to do tego, że opuściłem rodzinę na tydzień nieustannie przy tym terroryzując swoją żonę negatywnymi telefonami i wiadomościami.
Nie wiem dlaczego to zrobiłem, nie wiem w jaki sposób mogłem nawet pomyśleć, że nie potrzebuję leków. Właśnie z tego powodu piszę to tutaj – by przyznać, że się myliłem. Lekarze nie zawsze są dostępni dla każdego potrzebującego, ale jeśli masz już postawioną diagnozę, jesteś do czegoś zobowiązany. Nie pozwól, by Twój umysł skłonił cię do myślenia, że wszystko okej. Jak już wspomniałem przechodziłem przez to wszystko, wyrządziłem swojej rodzinie ogromną szkodę, której nie mogę cofnąć. Przykro mi, że żona, jak i dzieci musiały przez te lata cierpieć z powodu nadużyć, które mnie przezwyciężyły. W jakiś sposób wspieraliście mnie i walczyliście ze mną, dzięki czemu wróciłem do rzeczywistości. Moja rodzina po prostu nie zasługuje, bym ukrywał swoją chorobę przed światem i sami także w tym uczestniczyli.
Choroba umysłowa nie jest niczym wstydliwym. Wstydem jest utajanie tego i zmuszanie do tego bliskich. Proszę – jeśli cierpisz nie wstydź się poprosić o pomoc, nie wstydź się zażywania leków i rozmowy z terapeutą. Zapisz się na terapię i pracuj nad sobą – na końcu tunelu jest bowiem światło. Nie wiem jakich lepszych słów mogę do tego użyć, by przekonać Was bardziej. Kocham swoją żonę i dzieci z całego serca, jeszcze raz chciałbym podkreślić jak bardzo jest mi przykro z tego powodu, że przez tyle lat wielokrotnie ich raniłem. Oni są światłem na końcu mojego tunelu i zrobię wszystko, by stać z nimi w tym świetle!
W pełni popieramy słowa Scotta – jakiś czas temu zresztą opublikowaliśmy artykuł utrzymany w podobnym tonie! Cytując słowa naszej redaktorki: Nie wstydźmy się szukania pomocy. Nie uciekajmy od problemów. Nie odwracajmy się od siebie. Nie idźmy na łatwiznę w relacjach międzyludzkich, przyzwyczajeni do szybkich rozwiązań pokolenia nowych technologii. Poświećmy sobie więcej uwagi i czasu…
