Od kilku dni już kupować można pierwszą płytę projektu Wędrowcy~Tułacze~Zbiegi. Ciężko powiedzieć dokładnie, czym WTZ są, zatem odsyłam po prostu do notki prasowej poświęconej temu fascynującemu projektowi eksperymentalnemu:
W drodze na szczyty spadli do brzucha Ziemi. Zgubili się w górach i potłukli kompasy. Wędrowcy. Tułacze. Zbiegi. Jednym głosem śpiewają ze światem, któremu wszystko jedno.
Pierwszy album Wędrowców~Tułaczy~Zbiegów to muzyka z miasta chociaż autorom wydaje się, że z lasu. Na „Światu jest wszystko jedno” Sars (Furia, Massemord, ex-Duszę Wypuścił) ponownie zabiera nas w podróż gdzieś pomiędzy Tatrami a Saturnem. Osiem nowych kompozycji uplótł z wichru, moczu, piachu, trzasku łamanych gałęzi oraz opowieści tych, co zbłądzili na górskich pasmach i w kiepskim życiu. W wędrówce po przełęczach i zakrzywieniach czasoprzestrzeni towarzyszą mu podejrzani osobnicy: piosenkarze Stawrogin i von Ritter, którzy pojawili się już na EP „Kiedy deszcz zaczął padać na zawsze?”, a skład uzupełniają Szturpak (perkusja), Ściera (trąbka) i narrator. Skronie pękają od kolejnych wdechów, płuca bolą od gorzałki, a czołem spływają strugi krwi i gówna.
Album „Światu jest wszystko jedno” ukazał się pierwotnie 1 września na winylu pod skrzydłami Devoted Art Propaganda. W formacie cyfrowym, płyta dostępna jest na wedrowcy-tulacze-zbiegi.bandcamp.com
Najprościej zaś w egzemplarz fizyczny zaopatrzycie się u wydawcy. Czyńcie to czym prędzej!

