Buntowniku, chwyć mocno swą butelkę
I odpłyń
Buntowniku, czy ciężko odejść
Co zatrzymuje cię?
Pójdź po trujący atrament
Zrzeknij się życia
Wtedy weź brudną łyżkę
I wykop sobie grób
Wykop sobie grób
Buntownik mocno chwyta butelkę
I odpływa
Ciężko mu jest odejść
Co zatrzymuje cię?
Bierze trujący atrament
Zrzeka się życia
Wtedy bierze brudną łyżkę
I kopie sobie grób
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech świeci jasno
Nie pozwól, by wypaliła się dziś
Zabij mnie jeszcze raz
Stygmaty
Zabij mnie jeszcze raz
Neomęczennik
Umrę młodo
Będę żył wiecznie
Zabij mnie jeszcze raz
Powstań
Buntowniku z Babilonu
Renegat walczy w bitwie
Której nie wygra nikt
Żąda korony cierniowej
Co przebije skórę
Wspina się na krzyż
I czeka na świt
Sądzi, że zapamiętają go
Gdy już odejdzie
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech świeci jasno
Nie pozwól, by wypaliła się dziś
Zabij mnie jeszcze raz
Stygmaty
Zabij mnie jeszcze raz
Neomęczennik
Umrę młodo
Będę żył wiecznie
Zabij mnie jeszcze raz
Powstań
Buntowniku z Babilonu
Powstań
Powstań
Zmartwychwstanie
Renegat walczy w bitwie
Której nie wygra nikt
Żąda korony cierniowej
Co przebije skórę
Wspina się na krzyż
I czeka na świt
Traci przytomność
Mit dalej trwa
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech ta ciemność rozbłyśnie
Niech świeci jasno
Nie pozwól, by wypaliła się dziś
Dziś
Zabij mnie jeszcze raz
Stygmaty
Zabij mnie jeszcze raz
Neomęczennik
Umrę młodo
Będę żył wiecznie
Zabij mnie jeszcze raz
Powstań
Buntowniku z Babilonu
Powstań
Powstań
Zmartwychwstanie