Śpij i śnij , że
Pocałunek Anioła Śmierci
Przynosi wieczną błogość
Całkowicie!
„Usuń” mówią
Śmierci, nie pozwolisz mi zostać?
„Usuń” mówią
Śmierci, usłysz jak wzywam twe imię
Wzywam twe imię
Samobójstwo
Ja już umarłem
Jesteś pogrzebem, na który tylko czekałem
Cyjanek
Wewnątrz żywy trup
Rozłup tę pustą skorupę raz na zawsze
Czekaj, czekaj cierpliwie
Twoje skrzydła czarne jak śmierć
Rozpościerają sen
Rozwijają się nade mną
„Usuń” mówią
Śmierci, nie pozwolisz mi zostać?
„Usuń” mówią
Śmierci, usłysz jak wzywam twe imię
Wzywam twe imię
Samobójstwo
Ja już umarłem
Jesteś pogrzebem, na który tylko czekałem
Cyjanek
Wewnątrz żywy trup
Rozłup tę pustą skorupę raz na zawsze
Powiedz, czy to deszcz czy może łzy
Plamiły płytę twego grobu przez lata
Rozpaczliwa, łkająca, roniąca łzy walka
Rok po roku, życie po życiu
Woń świeżo usypanej ziemi.
Kamienny anioł rozświetlił
Grób, który pochłania szybko
Nareszcie spokój, wreszcie spokój!
„Usuń” mówią
Śmierci, nie pozwolisz mi zostać?
„Usuń” mówią
Śmierci, usłysz jak wzywam twe imię
Wzywam twe imię
Samobójstwo
Ja już umarłem
Jesteś pogrzebem, na który tylko czekałem
Cyjanek
Wewnątrz żywy trup
Rozłup tę pustą skorupę raz na zawsze
Przez całą wieczność
Przez całą wieczność
Czekałem już tylko na pogrzeb