W ostatnim wywiadzie dla stacji VH1 Classic w ramach programu „That Metal Show” Zakk Wylde opowiedział w jakich okolicznościach udało mu się pojammować ze Slashem oraz resztą składu Guns N’ Roses. Były wioślarz Ozzy’ego Osbourne’a przyznał również, że ogrywanie riffów z innymi artystami skłoniło go do stworzenia Black Label Society.
Zakk Wylde o jammowaniu ze Slashem:
Po prostu mieliśmy sporo walających się wszędzie pomysłów i riffów, a poza tym świetnie razem spędzało nam się czas. I byli tam z nami ci wszyscy goście, wiesz o kim mówię? Był Slash, Axl, Duff (McKagan, basista – przyp. red.) Dizzy (Reed, klawiszowiec) i Matt (Sorum, perkusista). I wszyscy razem mieliśmy okazję pojammować. To były dobre czasy. W tamtym momencie niewiele się działo i nawet mało pogrywałem z Szefem (Ozzym Osbournem). I nagle zebrała mi się garść riffów i koncepcji. Pomyślałem wtedy: „Zrobię to sam.” Wtedy właśnie narodziło się Black Label Society. Z tego też powodu stałem się tym gościem żyjącym w furgonetce zaparkowanej w dole rzeki. Zdałem sobie sprawę z tego, że chciałbym zrobić coś samodzielnie.
