Dość nietypowe stwierdzenie jak na muzyka wypowiedział ostatnio członek amerykańskiej formacji. Zacky dokonał surowej oceny swoich własnych umiejętności. W wywiadzie z Goetia Media powiedział:
Zdecydowanie nie uważam, że jestem jednym z najlepszych gitarzystów na świecie. Nigdy nie myślę o sobie jako o wielkim muzyku. Nie uważam nawet, że jestem dobrym gitarzystą. Jestem po prostu osobą, która dorastała, kochając muzykę, która chciała zrobić trochę hałasu moim instrumentem, chciała pisać utwory. Uwielbiam granie koncertów. Nigdy też nie brałem lekcji gry na gitarze. Nie dbałem o tego typu rzeczy. Mnie chodzi o muzykę, o to, jak się dzięki niej czuję, o koncerty. Gdybym mógł mieć trochę tych umiejętności wielkich muzyków dla naszych fanów, to byłby to zaszczyt, ale nie to jest dla mnie najważniejsze. Mogę nawet powiedzieć, że nie znam nazw chwytów, nigdy się ich nie uczyłem. Jeśli każesz mi zagrać A, to nawet nie wiem, jak to wygląda. Z drugiej strony to niesamowite, że facet, który nigdy nie brał takich lekcji, może być uważany za jednego z najlepszych metalowych gitarzystów. Jednak wystarczy posłuchać kogoś takiego jak chociażby Dimebag z Pantery. Nigdy nie będę w stanie nawet z nim konkurować.
Zacky nie jest jedynym muzykiem bez lekcji gry na instrumencie. Ostatnio chociażby frontman Seether stwierdził, iż lepiej na nie w ogóle nie chodzić. Przestrzegał ludzi, że to może wpłynąć na nich niekorzystnie.
