Wokalista zespołu Ziemia Zakazana wziął udział w 8 edycji programu The Voice of Poland. Na etapach przesłuchań obróciły się fotele Michała Szpaka oraz Tomsona i Barona. Damian Kikoła przekonał do siebie jury brawurowym wykonaniem utworu pt. „Dream on”.
Jak twierdzi jego największą inspiracją było wykonanie Ronniego Jamesa Dio, ale starał się tam przemycić kawałek swojej metalowej duszy, co nie umknęło uszom jurorów. Ostatecznie Damian zdecydował się dołączyć do drużyny duetu z Afromental i tym samym trafił do 'grupy śmierci’ z takimi głosami jak uczestniczka Voice Of Kids Russia – Sabina Mustaeva, doświadczona scenicznie Jelena Matula czy aktor z serialowych „Barw szczęścia” Marek Molak.
I to właśnie z tym ostatnim Damian spotkał się w kolejnym etapie programu, jakim są bitwy. Trudno powiedzieć co było dla niego większym zaskoczeniem – poznanie przeciwnika czy wybranej przez trenerów piosenki. Utwór, z jakim przyszło zmierzyć się chłopakom to „Whole Lotta Love” Led Zeppelin.
Po raz kolejny Damian musiał zmagać się z legendą i choć jak sam twierdzi nigdy świadomie sam nie sięgnąłby po coverowanie tego kawałka, to wyszedł z bitwy zwycięsko. Zapytany jak czuje się po swoim występie odpowiada, że gdyby mógł, to poprawiłby kilka elementów w swoim wykonie, ale starał się zastosować do wskazówek trenerów oraz pomimo stresu i kamer skupić się na przekazie utworu.
Na backstage’u mogliśmy zaobserwować potężną grupę wsparcia, czyli przyjaciół oraz członków zespołu Ziemia Zakazana. Damian to bez wątpienia mocny rockowy akcent w tej edycji. Trzymamy kciuki i życzymy powodzenia w kolejnych etapach.
